czwartek, 5 listopada 2015

Czwartek

   Wczoraj przelotnie był na stacji 172. Umówiliśmy się, że zadzwonię do niego dziś po 09:00 i go ściągnę. Zadzwoniłem, przylazł. W ramach robienia "tego", podobnie jak kiedyś tam, zrobiłem miejsce w na grupie A i umówiłem się z nim na a'la zapasy, bo w realnych nie miałbym szans.
   No qrwa ja pierdole, jak on ostatnio wygląda to szał macicy, mając go w rękach, obłapiająć przy jakiś tam niby figurach, to cały czas mi stał, że mógłbym go nabić na niego. Do tego te naprężające się mięśnie, możność ściskania ich w rekach, po prostu wyjebka. Po tych a'la zapasach, w których zresztą ostatnią pozycją było jego leżenie na brzuchu, siedziałem mu na plecach, jego ręce były oparte na moich udach, więc wygięte do góry od jego pleców przeto mięśnie na plecach ułożyły się w charakterystyczny trójkąt. Odleciałem. Po tym umówione wcześniej zdjęcia. Zdjęcia się udały, choć oczywiście mam niedosyt, to jutro zrobię jeszcze następne. Tak piszę i piszę to wyjątkowo umieszczę jego zdjęcia.
Te czerwone plecy to po spankingu.
A tu trochę z przodu
W zasadzie to odstąpiłem od zasady, ale niewidać twarzy to jakby nie powinno się nic stać.
   Po za tym codzienny młyn, ale udało mi się w nim sprawdzić i 11-go mam połączenia osobowe do wawki przez Kielce to pojadę tamtędy, tereny mało jeżdżone.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz