Dziś została przeprowadzona operacja "matka". Musiało do niej dojść, ponieważ dwa z czterech zegarów czynnych na st. mac. zgubiły jeden cykl. Sytuacja stała się niedopuszczalna. Jeden cykl u matki to są dwie minuty. Wydawać by się mogło niewiele, ale w drodze do pracy czasami 10, a dosłownie 5 sekund to jest to, czy wsiądę do pojazdu, czy nie. Operacja polegała na przeczyszczeniu listwy łączącej oraz styków zasilających zegary i zasilających sam układ scalony. Całość trwała ok. 40 minut. Poprzednia operacja "matka" była przeprowadzona nie wcześniej niż siedem lat temu, bo nie pamiętam, żebym w tym okresie przeprowadzał czynności konserwacyjne. Dalsze 10 min to było wysterowanie zegarów, by wszystkie pokazywały tą samą godzinę.
Dla jednego potomka od 979 jestem chrzestnym. W ostatnim okresie on narzeka na brak moich wizyt na jego stacji macierzystej. W związku z tym zintensyfikowałem działania, żeby do takiego spotkania doszło. Jak już praktycznie jesteśmy dogadani i dzień wcześniej jest ustalony, że to jest ten dzień, kiedy ja tam podjadę do nich na tę stację macierzystą, to już kilka razy okazywało się, że nie z mojej winy, ale tam na stacji nie są w stanie przyjąć składu. Dziś wreszcie się udało. Po chyba dwu m-cach ponownie zaszliśmy na st. zwr. Powiem tak, małe dzieci są angażujące, a jeszcze bardziej angażujące są chyba dzisiejsze zabawki. Kiedyś to my musieliśmy mieć wyobraźnię i z klocków sobie sami poskładać przeróżne figury, budynki czy inne budowle. Dziś gotowce są na wyciągnięcie ręki. Mało tego, świecące, wydające dźwięki. Teraz, przy dwójce dzieci, ilość tych urządzonek włączonych z przeróżnymi dźwiękami zapętlonymi, a więc nieustająco odtwarzającymi to samo, to w pewnym momencie, po jakichś 15 minutach, myślałem, że dostanę do głowy.
Wczoraj na stację Wszedł 172. Ubrany w czarną koszulkę, bezrękawnik. Do tego opalony, bo miał jakąś fuchę i robił w klacie, dlatego od razu powiedział, że nie robimy tego na plecach. Oczywiście, w tym bezrękawniku to wyglądał tak, że prawie omdlałem. Tradycyjnie go wymęczyłem, ale to nie tak jak w tym filmie: "Mężczyzna zraniony", że przy pierwszym spotkaniu już z nim dawałem czadu. To potrzebowało kilku lat, żeby dojść do dzisiejszego etapu.
Zdj. (screeny).
Teraz to AI pogrąży mojego bloga. Czemu ich wstawiłem. Otóż można mieć przeróżne pomysły na zwiększenie oglądalności. Jednym z nich jest obecność pod prysznicem (już lepsza by była wanna, kiedyś jeden występował w basenie, takim małym prywatnym i to było w miarę fajne). Wszystko fajnie, bo pod prysznicem z partnerem jest dobrze, ale... No właśnie. Zdj. (screeny).
Ale za nim do sedna to z innej beczki. Jak myślicie, który to aktyw, który pasyw?
Teraz do sedna. Koszt uboczny tego pobytu ok. godzinnego, bo u mnie na ekranie lecieli 45 min. Chodzi mi o zużycie wody i jej podgrzanie przez ok. godz. czasu. Ktoś kto ma prysznic w domu, wie ile w rachunkach schodzi na zabawy wodne pod prysznicem. Nwm, czy chłopaki przeliczyli i zarobili na dodatkowy koszt, no chyba że..., no chyba że, tam na wschodzie to jest nadal tanie i można se godz. stać pod lejącą się ciepłą wodą. Jak się umie, to można nawet duże bańki robić, a z nich...
bańkowe sztuczne cycki.
Ok, tyle ze zdj. i tak już mało cenzuralnych, bo są jeszcze mniej cenzuralne, jak chłopaki się rozpędziły, ale tego by AI chyba już nie zniosło. Nawet nwm, jak zniesie to powyżej. Nie chcąc przeginać pały, choć nie wiem czy już jej nie przegiąłem, tyle na dziś.
Korekta jak zwykle.
Narka.




Da się u was zostać chrzestnym bez zaświadczenia od proboszcza, że się jest dobrym katolikiem i papierka, że się było u spowiedzi?
OdpowiedzUsuńZ chłopakami mogłeś nie ryzykować i dać tylko pierwszą fotkę. Panowie wydają się być na tyle młodzi, że może rachunki za wodę opłacają im nadal rodzice.
No przeca stosowny papierek doniosłem, wszak ogólnie jestem dobry.
UsuńNie, nie spowiadałem się, bo mogli by tego nie strzymać.
No właśnie ta pierwsza fota jest najbardziej kontrowersyjna, bo tam najwięcej widać.
Nwm, czy im starzy opłacają, chyba że zdalnie. Wgl. nie wiem czy oni są tam, czy już tu (w sensie zach. EU), bo sporo ich wyjechało korzystając z ogólnego zamieszania. Pewnie sam bym też tak zrobił.
A masz zapisany link? Bo ten blondyn jest całkiem fajny (wyższy ma tragiczne tatuaże).
UsuńNa pierwszej fotce jest golizna, ale penisy w półwzwodzie w najlepszym razie, więc to chyba jeszcze dopuszczalne?