sobota, 4 lipca 2026

Sobota #2308

   Powinny być dwie notki w tygodniu, a nie było i śpieszę już z wyjaśnieniem, dlaczego. Otóż, poprzez prosty błąd ludzki i zbieg okoliczności, zostałem pozbawiony Internetu do dzisiaj włącznie. W poniedziałek wieczorem, po ciepłych dniach, była pierwsza burza na Górnym Śląsku, i to dość intensywna. Od tego dnia nie miałem już internetu. Wróciłem z pracy i sygnału nie było. Skojarzyłem to z burzą i nie napierałem, ani nie zgłaszałem tego, że nie ma. W czwartek zadzwoniłem do znajomego automatyka, co dzieje, a ten mi przekazał informację, że w MUF-ie, która jest niedaleko stacji, było grzebane i może w związku z tym coś zostało rozgrzebane. Oficjalnie to zgłosiłem, i w piątek była umówiona wizyta znajomego automatyka. Jednak nie wyrobił się ze swoimi bieżącymi zajęciami przed  moim zamknięciem stacji i nie był w stanie sprawdzić, co było przyczyną. W związku z tym, podesłano Pana technika dzisiaj i ten znalazł. Ktoś zagiął światłowód w MUF-ie, no i przez to zostałem pozbawiony sygnału. Przy okazji wyszło jednak przyzwyczajenie do zajęć związanych z kompem. W 4-ym dniu już mi brakowało sygnału i dziennych czynności, które przy kompie wykonywałem. Np. brakowało mi przekazu informacyjnego z yt. Tak tego na szybkich obrotach. Dziś nadrobiłem zaległości, zarząd się ucieszył. Na ntlx, też poleciały filmy na v 1.5x. 
    
   A teraz, co działo się przez ostatnie dni. 30-g we wtorek zmieniałem się ze zmiennikiem. Omówiłem grafik na nowy miesiąc i powiedziałem, że mamy w dużej ilości wypisaną nową linię. Pamiętałem, że zmiennik nie chciał mieć linii na stałe, to też mnie to zdziwiło, do tego jeszcze była wypisana linia, na której nie jeździ, ale o tym mu zapomniałem powiedzieć. Odpowiedział, że od 18 idzie na urlop i w związku z tym pewnie przypisano mnie tam do kogoś na ten czas. Na drugi dzień pierwszego lipca dostałem SMS-a z nowego numeru. Kierowca pyta, czy pasuje mi zmiana na zajezdni. Od razu skojarzyłem grafik, gdzie mam wypisaną nową linię przez dwa i pół tygodnia, z tym że chyba mnie dali na inny wóz i do innego zmiennika. Faktycznie, tak się stało. Linia jest ok, wóz to samo – nowy, chiński, elektryczny Ytong, taki sam, którymi ostatnio powoziłem. Wobec tego grafik należy czytać inaczej: na stałe mam nową linię, a przez dwa tygodnie, kiedy ten nowy zmiennik jest na urlopie (dwa tyg. wcześniej jak były zmiennik), ja będę jeździł na innych liniach. Przy okazji kontaktu z nowym zmiennikiem wyszło też, czemu zostałem zdjęty z poprzedniej linii tej z górnej półki. Otóż okazało się, że kobieta z dużym cycem i z irokezem jeździła wcześniej właśnie z tym zmiennikiem, do którego mnie dopisano teraz. Były tam jakieś pomówienia, że zmiennik z nią kręci (jak na Shreku - Żwirek kręci z Muchomorkiem), co doszło jakby do żony zmiennika. Ta się zdenerwowała, a efektem tego było, że kobietę z dużymi cycem i irokezem od zmiennika odłączono. Zatem padłem ofiarą afery towarzyskiej.

    Z innych spraw. 172 okresowo wchodzi na stację, krótko po jej otwarciu po mojej pracy i zostaje do rana. Chyba na stacji są jednak lepsze warunki jak w piwnicy, nadto skutecznie go obudzę rano, a w piwnicy na komórkę pewnie w ogóle nie reaguje. Niestety nic nie robiliśmy, bo łon rano wstaje, to nie chciałem go przetrzymywać, a czasem i mnie po pracy się już nie chce przed północą lub po. 

    Nie pisałem tyle czasu, że teraz z pisaniem trudno mi się rozkręcić. Nadto, sporo zajęć na stacji, a w zasadzie to ogrom i trochę się gubię w tym co ważniejsze do zrobienia i kiedy to robić. Mam nadzieję, że na linii na stałe sytuacja się ustabilizuje, bo czeka mnie jeszcze dwa tyg. 
    Ponieważ 172 zgłosił zajęcie szlaku, to muszę kończyć. Tym razem się już coś odbędzie, bo jutro ma chyba wolne, a po za tym je wcześnie. 
   Zdjęcie.     
 Nwm. czy to zdj. było. Po lewej nastawnia KMO z kop. Makoszowy. W głębi tory do stacji Makoszowy, a całkiem po prawej tory PKP PLK z mijanki ZMK, do Mizerowa i st. Makoszowy. 
   Dałem to zdj. ponieważ wpierw tory kopalniane rozebrano, a teraz dowiedziałem się od 255, że będą te tory odtwarzać dla bazy przeładunkowej, jak dobrze zapamiętałem - kontenerowej. 
   Korekta jak zwykle, narka.