Spanie u mnie ostatnimi nocami jest rotacyjne. O ile jedne noce potrafię przespać po 10 godzin, to następne, z niekoniecznie moich przyczyn, są zawalone i śpię, na przykład, po 6-7 godzin. No i tak było ostatnio. Po jednej nocy, kiedy 10 godzin łącznie spałem, następna już była przespana w ilości 7 godzin i to przerywanych. Ponieważ nasz zarząd reguluje bieżąco to, co się dzieje, kolejna noc znowu przespaliśmy 10 godzin, jakby odsypiając zaległości z tej nocy 7-godzinnej. Tym razem po tych 10 godzinach spania rozruch nastąpił w miarę szybko i już po 5 minutach jednostka normalnie funkcjonowała.
Ludzie mają różne odchyły, czy palmę, zwał jak zwał. Na linii 632 wchodzi taki koleś na jednym przystanku i zawsze leci do kabiny krzycząc (dosłownie) Pan ma 12 min opóźnienia (poprzednio krzyczał - Pan ma 9 min opóźnienia), gratuluję. Ponieważ zrobił to już drugi raz, to odp. mu - no i co?
Słyszałem z wozu głoś jakiejś zaciekawionej babci - i co odpowiedział (w sensie, że co mu odpowiedziałem, bo babcie go już znają, ze tak wszystkim kierowcom gada, oprócz tych, co są planowo).
A gość jak usłyszał ode mnie odpowiedź, to (odchądząc od kabiny) z jego ust padło - "no i co? no i sro".
No i tyle w temacie. W pn zaś bydzie warami trzepał, bo zaś mam tą samą linię, ten sam plan.
Słyszałem z wozu głoś jakiejś zaciekawionej babci - i co odpowiedział (w sensie, że co mu odpowiedziałem, bo babcie go już znają, ze tak wszystkim kierowcom gada, oprócz tych, co są planowo).
A gość jak usłyszał ode mnie odpowiedź, to (odchądząc od kabiny) z jego ust padło - "no i co? no i sro".
No i tyle w temacie. W pn zaś bydzie warami trzepał, bo zaś mam tą samą linię, ten sam plan.
Objawił się 172. Wyleczył się ze starcia. Ten to ma geny. Ja prd. też takie chciałbym mieć. Rozumiecie, albo nie, ale z takimi genami, to można wystrzelić w kosmos, a już najmniej obawiać się chorób, urazów itp. I teraz będąc wątłą jednostką patrzę na 172 i tak chciałbym mieć. Tak, chciałbym mieć takie geny, że mnie nic nie trafi (zdrowotnie), że z większości chorób wyjdę na prostą i to w jakim tempie, a wgl w większość chorób wgl nie wejdę. Tak. On większości standardowych chorób mieć nie bydzie, na razie ich nie ma, przynajmniej do wieku, w którym na tyle swój własny organizm wykończy, że on się podda. Zresztą pisałem o tym już kiedyś.
Aaa i wgl z linii, tak tej 632, zatarasowała się droga. Na moim pasie ruchu stanął bus wycieczkowy, wysadza dzieci. Na drugim pasie w kierunku przeciwnym stają auta. Za nimi nadciąga blondynka. Widzi, że mam włączony lewy kierunkowskaz, czyli chcę ominąć busa, który wysadza dzieci, ale i tak się ryje tarasując mi wyjazd na zmianę pasa. 3 auto przed nią stoi osobówka chcąca skręcić w lewo, ale w uliczkę (osiedlową, co ważne) ja przegubem zastawiłem wjazd. Wychylam się przez okno i mówię jej (głośno, by słyszała), że ma cofnać, by rozładować zator. Blondynka, jak blondynka, coś tam pomachała, coś powiedziała pod nosem i stoi. To otwarłem drzwi z busa i mówię, jak chcecie, to wyłaźcie, bo i tak będziemy stali, bo blondynka zatarasowała przejazd. Po 5 min stania, w jej obwodach coś zaiskrzyło i cofnęła, przeto ja mogłem ominąć busa na moim pasie. Rozumiecie. 5 min przetwarzała dane o sytuacji ruchowej, by zakminić, że jednak ma cofnąć. No rewelka....
No ale totalnie nie ma się czym przejmować. Blondynki za kierą, to dziś norma. Zresztą się większością sytuacji ruchowych nie przejmuję, na zjazd i tak jestem planowo.
Zdjęcia (screeny)
Aaa i wgl z linii, tak tej 632, zatarasowała się droga. Na moim pasie ruchu stanął bus wycieczkowy, wysadza dzieci. Na drugim pasie w kierunku przeciwnym stają auta. Za nimi nadciąga blondynka. Widzi, że mam włączony lewy kierunkowskaz, czyli chcę ominąć busa, który wysadza dzieci, ale i tak się ryje tarasując mi wyjazd na zmianę pasa. 3 auto przed nią stoi osobówka chcąca skręcić w lewo, ale w uliczkę (osiedlową, co ważne) ja przegubem zastawiłem wjazd. Wychylam się przez okno i mówię jej (głośno, by słyszała), że ma cofnać, by rozładować zator. Blondynka, jak blondynka, coś tam pomachała, coś powiedziała pod nosem i stoi. To otwarłem drzwi z busa i mówię, jak chcecie, to wyłaźcie, bo i tak będziemy stali, bo blondynka zatarasowała przejazd. Po 5 min stania, w jej obwodach coś zaiskrzyło i cofnęła, przeto ja mogłem ominąć busa na moim pasie. Rozumiecie. 5 min przetwarzała dane o sytuacji ruchowej, by zakminić, że jednak ma cofnąć. No rewelka....
No ale totalnie nie ma się czym przejmować. Blondynki za kierą, to dziś norma. Zresztą się większością sytuacji ruchowych nie przejmuję, na zjazd i tak jestem planowo.
Zdjęcia (screeny)
Miasta czasami nam kierowcą urozmaicają życie jak mogą. Otóż zaplanowano prace pod wiaduktem w Rudzie Śl. Chebziu na ok. 1,5 m-ca. Przejazd pod torami kolejowymi. Zamiast tylko wprowadzić ruch wahadłowy pod owym wiaduktem, to mogli postarać się więcej i część linii przetrasować. Efekt...
Zdemolowali komunikację w całym mieście. Linie przechodzące pod tym wiaduktem to 121, 982, 147. M21, 255, 155, 840 i obok M1.
Po prostu zrobili z kom. miejskiej PKP - poczekaj, kiedyś przyjedzie. To wyżej to tylko wycinek listy z największymi opóźnieniami. Popo, jak mi mikole donosili, opóźnienia sięgały już ponad godzinę na wielu wozach. Screen robiłem przed wyjściem do pracy.
Korekta na poziomie poziomów dotychczasowych.
Narka.
Po prostu zrobili z kom. miejskiej PKP - poczekaj, kiedyś przyjedzie. To wyżej to tylko wycinek listy z największymi opóźnieniami. Popo, jak mi mikole donosili, opóźnienia sięgały już ponad godzinę na wielu wozach. Screen robiłem przed wyjściem do pracy.
Korekta na poziomie poziomów dotychczasowych.
Narka.
























