Kiedyś tam pisałem, że wracając z roboty, te głupki rozesłały alert RCB o 00:10 No to teraz te głupki pobiły same siebie. Rozesłały ALERT o 03:45, a ja kolejny głupek, bo przez 172 nie wyłączyłem dźwięków w tel. Na szczęście spałem lekkim snem i nie było dramatu. Zasnąłem ponownie szybko.
Do busa wsiada jakaś babcia na początkowym przystanku. Odchodzę z niego +3, a ona już z warami, że późno i spóźni się kajś tam na przesiadkę i jak to można tak późno odchodzić i polazła do tyłu. Zamiast głupia baba powiedzieć, że ma przesiadkę na takim, a takim przystanku, na takiego busa, który tam je o tej godz., to dla niej ważniejsze było najechać na mnie. W sumie później jak jechałem, to myślałem - sytuacja podobna do kibola. Miast przekazać info, które jest ważne dla niej, czyli dot. tej przesiadki, to ważniejsze okazało się trzepanie warami. Jechałem dalej i... no cóż, świata się nie uratuje. Głupki niech se radzą same. Nie wiem czy zdążyła, czy nie. Po tym co odwaliła waliło mnie to.
Jeszcze kilka dni i lezę na new linię do zmiennika, który wraca z urlopu. Na razie obsługuję jakieś inne linie, wozami z doskoku. Ostatnio na ostatnie dwa kółka musiałem elektryka wymienić, jak jeden, z tej samej serii co mój zepsuł się na wyjeździe z podziemnego dworca. Od razu się łon (dworzec) zakorkował, a ja byłem 2-gi w kolejce do wyjazdu. Przez to miałem na końcu +23 i nie miałem już czasu tego elektryka naładować, a po następnym kółku i tak bym już nie zdążył go doładować.
Następnym kółkiem, ten mój odechciał współpracy na wyjeździe z dworca z drugiej strony. Od razu pomyślałem - qrwa, to się będą śmiali, w jeden dzień dwa razy zablokowany dworzec przez dwa wozy tej samej serii, a na drugim ja. Udało się jednak grata ruszyć po 2 min postoju na tym wzniesieniu 6%. Ledwo się tam wtoczył, a wracając już dzwoniłem do dyspo o wymianę wozu. Chodził tak z muła, że zagrożony był powrót na stację macierzystą, bo najpewniej bym +15 nim zrobił. Na szczęście na zajezdni wziąłem se w miarę nowego spalinowego solara i tu już była moc w silniku.
Trza bydzie zrobić podejście V2 do AI, choć sprawy remontowe czekają równie pilnie jak wejście w new technologię. Ludzie już biorą śluby z AI, a my na razie zaprzestaliśmy praktycznie korzystania. Sporadycznie korzystam z "copilota" dołączonego do edga (przeglądarki) i to tyle. Clouda już nie odpalałem pół roku. Czas tak zadupia, że za chwilę się obudzę na emeryturze, jeżeli takie kiedyś będą.
Zdjęcia (screeny).
Tego to na pewno nie było, bo trafiłem nań pierwszy raz.
To jest jeden z nielicznych osobników, który na profilu na pierwszych zdjęciach jakie zamieścił, wygląda gorzej, jak obecnie.
Większość ja ma zdjęcia z czasu kiedy zaczynali, to przeważnie na tych zdjęciach wygląda lepiej, jak np. po pół roku siedzenia przed kamerką. |
Ok. tyle, bo czas nas goni (jak zwykle), a dziś jeszcze sprawy częściowo biurowe, o kierych pewnie napiszę później.
Korekta na poziomie poziomów dotychczasowych, a nawet poniżej.
Narka.



























