To miało wyjść ze stacji wczoraj, ale... zadzwonił 825 i jak to z nim byłem na łączach ok. 1h 56 min. przeto notka nie wyszła.
W nocy ostatnio stacjonował na stacji 172. Poprzednio jak zajmował tor, to rano się doń nie dobierałem, bo spał, przeto nie chciałem mu przeszkadzać. Jednak później powiedział, że mogłem to zrobić. Teraz rano jak się obudziłem, to po części procedur porannych polazłem do niego. Położyłem się za nim, przykryłem razem z nim kołdrą i zacząłem go głaskać pod koszulką po brzuchu, klacie, a także ręką zacząłem zjeżdżać w okolice organu oraz trochę zacząłem zsuwać spodnie w dół (potocznie bo leżał). Mój organ się wzbudził krótko po tym jak położyłem się za nim, a jego krótko po moich działaniach. Po jakimś czasie cofnąłem się, a jego przewróciłem na plecy. Miał już wtedy spuszczony dres na uda, a koszulkę, jak leżał na plerach ściągnąłem. Trochę mi w tym pomógł odpowiednio się ustawiając. Wtedy odniosłem wrażenie, że to jego kutas jest bardziej wzbudzony od mojego. Osobna kwesta, bo to jego jest o tak 1/4 większy od mojego. Już to kiedyś pisałem, laski z niego muszą być zadowolone, bo taki wielki organ to rzadkość. Później w zasadzie standard. Siadłem tak, że miałem go między pośladkami. Przyjemnie jak coś duzego tam jest, a bardziej dla działu p.s. jest istotne, że reaguje pozytywnie na to co robię. Chwilę posiedziałem na nim w stronę jego głowy. W tym czasie lekki spank na klatę, a następnie obróciłem się i siadłem mu na klacie i poleciał gut na brzuch. Ręce ułożyłem mu wzdłuż ciała, bo miał je z poprzedniej pozycji jak na krzyżu, a lubię na nie patrzeć. Jak były wzdłuż ciała to żyły na przedramieniach robiły robotą. Zresztą zdj. jego rąk w jakiś wcześniejszych notkach.
W nocy ostatnio stacjonował na stacji 172. Poprzednio jak zajmował tor, to rano się doń nie dobierałem, bo spał, przeto nie chciałem mu przeszkadzać. Jednak później powiedział, że mogłem to zrobić. Teraz rano jak się obudziłem, to po części procedur porannych polazłem do niego. Położyłem się za nim, przykryłem razem z nim kołdrą i zacząłem go głaskać pod koszulką po brzuchu, klacie, a także ręką zacząłem zjeżdżać w okolice organu oraz trochę zacząłem zsuwać spodnie w dół (potocznie bo leżał). Mój organ się wzbudził krótko po tym jak położyłem się za nim, a jego krótko po moich działaniach. Po jakimś czasie cofnąłem się, a jego przewróciłem na plecy. Miał już wtedy spuszczony dres na uda, a koszulkę, jak leżał na plerach ściągnąłem. Trochę mi w tym pomógł odpowiednio się ustawiając. Wtedy odniosłem wrażenie, że to jego kutas jest bardziej wzbudzony od mojego. Osobna kwesta, bo to jego jest o tak 1/4 większy od mojego. Już to kiedyś pisałem, laski z niego muszą być zadowolone, bo taki wielki organ to rzadkość. Później w zasadzie standard. Siadłem tak, że miałem go między pośladkami. Przyjemnie jak coś duzego tam jest, a bardziej dla działu p.s. jest istotne, że reaguje pozytywnie na to co robię. Chwilę posiedziałem na nim w stronę jego głowy. W tym czasie lekki spank na klatę, a następnie obróciłem się i siadłem mu na klacie i poleciał gut na brzuch. Ręce ułożyłem mu wzdłuż ciała, bo miał je z poprzedniej pozycji jak na krzyżu, a lubię na nie patrzeć. Jak były wzdłuż ciała to żyły na przedramieniach robiły robotą. Zresztą zdj. jego rąk w jakiś wcześniejszych notkach.
Wioskowy mięśniak-skurwiel to można było napieprzać. Kiedyś jak lekki spank robiłem temu z kato, to po chwili już wymiękł. 172 twarda sztuka.
Już po zabrałem się za dalsze procedury rozruchowe, a 172 jeszcze poszoł spać. Obudziłem go ok. 10:30, bowiem o 11:00 wychodziłem na busa do kato w spr. przyjęcia do pracy. Kadrowa, jak wszedłem do pokoju:
– a my byliśmy na dziś umówieni?
– na dziś nie i w ogóle nie byliśmy umówieni,
– prosiłam, by Pan zadzwonił jak wszystko będzie miał.
– Nic się nie dzieje, to nawet dobrze, sprawdzimy papierki, a umówimy się na przyszły tydz.
Ponieważ wóz od 979 na warsztacie to postanowiłem rozpocząć pracę od środy, a we wt po 12:00 podpisanie umowy. Pn jako bufor zostawiłem wolny, jakby z autem znowu coś wyszło nie tak.
Wgl ten weekend to stacjonowanie na stacji 254. Wstępne info, że z pt./sob. będzie u laski, w sensie się z nią bolcował, ale z sob/nd na stacji.
Zdj. Nie ma, bo wczoraj brakło czasu, a za chwilę zamykam post. dla czynności tech-ruchowych i jadę na warsztat.
Korekta jak zwykle, narka.
Wgl ten weekend to stacjonowanie na stacji 254. Wstępne info, że z pt./sob. będzie u laski, w sensie się z nią bolcował, ale z sob/nd na stacji.
Zdj. Nie ma, bo wczoraj brakło czasu, a za chwilę zamykam post. dla czynności tech-ruchowych i jadę na warsztat.
Korekta jak zwykle, narka.






















