Tai-chi. Reklama, która, przynajmniej u mnie, notorycznie pojawia się na yt. Jak w reklamie (tak w skrócie) ćwicz w określony sposób, a zostaniesz mięśniakiem w 28 dni. Znajomi Cię nie poznają. Ale by to zrobić ściągnij apkę, a my Ci pokażemy co i jak. |
Teraz jak ktoś czyta długo bloga, to kilka lat temu ćwiczyłem intensywnie godz. dziennie (w reklamie jest 15 min dziennie) przez rok czasu i efekt tego wizualny był w zasadzie niewielki, albo w ramach błędu statystycznego, fizycznie - oczywiście lepiej się czułem, byłem silniejszy, sprawniejszy, ale to trwało rok. Do tego wiemy, że kościec się stabilizuje w okolicach 25 r. życia układ mięśniowy w znacznym stopniu też. Później trzeba bardzo dużego wysiłku zarówno fizycznego jak i wiedzowego, dieta i inne sprawy wpływające na nasz organizm, by zmienić znacząco jego wygląd.
Mając tą wiedzę zastanawiam się nad inną kwestią. Skoro nie chodzi o to, by z kogoś zrobić mięśniaka (przeca z drugiej strony nie są pierdolnięci i wiedzą o tym, o czym choćby ja wiem), to o co? Należy ściągnąć apkę. Metoda ćwiczeń jest chińska, więc apka chińska. No i tu już nieodparcie nasuwa się pytanie, co ta apka, oprócz podpowiadania jak ćwiczyć robi? Przez 28 dni, a pewnie część będzie jeszcze dłużej "ćwiczyć" apka pewnie będzie zbierać dane i wysyłać gdzie trzeba.
W jednym z płd. krajów Iran lub Irak (nie pamiętam, bo info już kilka tyg. temu słyszałem) wpier zakazano wjazdu chińskich jeździdełek do jednostek wojskowych, bo robiły zdjęcia i wysyłały gdzie trzeba, a następnie zakazano wysokim stopniem wojskowym, korzystania z w/w bo rejestrowały rozmowy i też wysyłały gdzie trzeba.
Dobrze wiemy, przynajmniej nasz zarząd, że dziś info jest (zresztą kiedy nie było) bardzo istotnym czynnikiem rozwoju firm, krajów i zapewne o to info chodzi, a nie by z brzuchaczy zrobić nagle mięśniaków. Reklama jest skierowana do osób (raczej samców) +50, a więc dorosłych ustabilizowanych, jeszcze z poprzednim często dobrym wykształceniem. Czyli uderzają w kohortę mającą zasób wiedzy dość spory. Czemu takiej reklamy nie kierują do 18 latków? Bo co od nich wyciągną. Oni umysłowo i tak są już na ich usługach choćby tik-tok. A tak kierują ją do +50 brzuchaczy, czyli statystycznie większy % jest ogarniętych, pracujących np. w biurach, w świecie nauki, rzadziej na budowie, bo tam dorobienie się brzucha jest trudniejsze. Przez tel. załatwiamy zyliony spraw, kopiowanie ich tam pomoże im, nie nam.
Zdjęcia (screeny).
Mając tą wiedzę zastanawiam się nad inną kwestią. Skoro nie chodzi o to, by z kogoś zrobić mięśniaka (przeca z drugiej strony nie są pierdolnięci i wiedzą o tym, o czym choćby ja wiem), to o co? Należy ściągnąć apkę. Metoda ćwiczeń jest chińska, więc apka chińska. No i tu już nieodparcie nasuwa się pytanie, co ta apka, oprócz podpowiadania jak ćwiczyć robi? Przez 28 dni, a pewnie część będzie jeszcze dłużej "ćwiczyć" apka pewnie będzie zbierać dane i wysyłać gdzie trzeba.
W jednym z płd. krajów Iran lub Irak (nie pamiętam, bo info już kilka tyg. temu słyszałem) wpier zakazano wjazdu chińskich jeździdełek do jednostek wojskowych, bo robiły zdjęcia i wysyłały gdzie trzeba, a następnie zakazano wysokim stopniem wojskowym, korzystania z w/w bo rejestrowały rozmowy i też wysyłały gdzie trzeba.
Dobrze wiemy, przynajmniej nasz zarząd, że dziś info jest (zresztą kiedy nie było) bardzo istotnym czynnikiem rozwoju firm, krajów i zapewne o to info chodzi, a nie by z brzuchaczy zrobić nagle mięśniaków. Reklama jest skierowana do osób (raczej samców) +50, a więc dorosłych ustabilizowanych, jeszcze z poprzednim często dobrym wykształceniem. Czyli uderzają w kohortę mającą zasób wiedzy dość spory. Czemu takiej reklamy nie kierują do 18 latków? Bo co od nich wyciągną. Oni umysłowo i tak są już na ich usługach choćby tik-tok. A tak kierują ją do +50 brzuchaczy, czyli statystycznie większy % jest ogarniętych, pracujących np. w biurach, w świecie nauki, rzadziej na budowie, bo tam dorobienie się brzucha jest trudniejsze. Przez tel. załatwiamy zyliony spraw, kopiowanie ich tam pomoże im, nie nam.
Zdjęcia (screeny).
Nie mam czasu niekiedy szukać new mięśniaków, przeto z archiwum wygrzebałem. chyba go nie było.
Odnoszę wrażenie, że część z nich nie kryje się z tym, że zarabia w ten sposób i np. na live z kimś na żywo np. rozmawia. Odwrócił się, bo mu ktoś wlazł do pokoju. Nie nie było z drugiej strony zdziwienia - a co Ty tu robisz?Ok, bo pora się zbierać do pracy.
Korekta na poziomie poziomów dotychczasowych, narka.































