AI jest jednak przydatne. Ostatnio wrócił pomysł podpięcia 3-go monitora, tym razem to TV, który stoi na szafie. Wiem, niektórzy tego nie zrozumieją, że 3 monitory, ale co zrobić. Nawet w biurach dziś standardem są 2 monitory, a my przeca mamy mniej czasu jak biurwy, przeto powinniśmy bardziej efektywnie działać. 172 przyniósł kabel 10 m HDMI - HDMI i działa pod TV, ale muszę przepinać w karcie graficznej kabel i tym samym wyłączać jeden monitor. Karta ma 4 wyjścia więc spokojnie obsłuży 3, co potwierdziła AI, jednocześnie wytłumaczyła z czego wynikają różnice cenowe i jaki kabel kupić, by działało. Nim sam dotarłbym do tych info, trochę by zajęło, a tak, ciul dup pyk, i stosowne info powzięte.
Wreszcie polazłem na linię na stałe. Jest fajna, ale poprzednia była jednak szczebelek wyżej. Mimo tego tu też nie ma dramatu, może nawet lepiej, bo na tej podróżuje wiyncyj młodych mięśniaków i nasz dział p.s. już kmini z którymi nawiązać kontakt. Na razie robimy przegląd, choć z ich hierarchią się zaznajamiamy. Zawsze jest jakiś przywódca i przydupasy. Wiemy już kto jest na czele, a jeździliśmy tam z 5x. Więc przywódca wyłapany, przydupasy też.
Po za tym tresura gadów postępuje w ramach oczywiście interakcji. Bo by się odpowiednio zachowywały, coś muszą dostać w zamian. No jak w cyrku, by słoń coś wykonał, musi następnie dostać nagrodę (przeważnie coś do zeżarcia). One (gady) już nas lubią, bo stosują się do (niepisanych) zaleceń. I to nam się podoba. Ta interakcja między naszym zarządem, a nimi. Wystarczyło kilka dni i już działa (no powiedzmy, że tydzień, ale szarpany). Zmiennik byłby w szoku. Nawet mu o tym nie mówimy. Ale jest też ciekawa sytuacja. Ponieważ dostał new zmiennika (w sensie mnie), zamiast kobiety z dużym cycem i irokezem, to chodzi do planistów wypytywać o mnie. Zwrotne info, trochę nieświadomie, w rozmowach mi przekazuje. Np. okazało się, że jak w grze pomidor (wczesnoszkolnej lub przedszkolnej) aferę wypłatową rozciągnięto już na 6 m-cy. Rozumiecie, nawet tam tyle obecnie nie robię, ale mniejsza. Niech se gadają. Oprócz tego jeszcze strzelił z ucha, że wiedzą, iż mikole jeżdżą w kabinie. Niezwłocznie przekazałem to 255, który dziś mnie nawiedził.
Teraz co do wyglądu mięśniaków głuptaków. Bardzo często jest tak, że, gdy coś jest OK, na przykład twarz, to reszta już nie, i na odwrót: gdy reszta jest OK, to twarz niestety nie. Niezmiernie rzadko można spotkać osobnika, który poniżej szyi ma wszystko ok, a powyżej też. Często więc idziemy na kompromis, albo akceptujemy dół, albo górę. Zdarzają się jednak osobniki, które i na górze i na dole OK. Wczoraj jechałem do pracy i taki jeden był, nadto miał długą szyję, co tez jest dla naszego działu p.s. atrakcyjne.
Oglądam na chaturbate tych mięśniaków-głuptaków. Czasem patrzę na zbiorówki, tzn. pokoje w których je ich np. 4-ch lub 5-ciu. Zdarza się, że ktoś wpłaci tych tokenów sporo i wtedy bezcenne są ich miny. Z jednej strony się cieszą, z drugiej, bo oni tylko tak zarabiają, powinni wykonać to, na co ktoś te tokeny przesłał. I właśnie te ich miny wyczekujące, co powinni zrobić za tą wpłatę, są bezcenne. W opcjach jest obciąganie współpracownikowi, danie mu dupy. To podobnie jak opisywany tu kilka razy film "Ostatni mecz". Ten mięśniak tylko zarabiał na kontakcie z facetami, zasadniczo miał laskę i larwę. I łoni przed tymi kamerkami podobnie. Tylko zarabiają, a prywatnie pewnie mają laski i prowadzą "normalne" życie, a przed kamerką grają na ile są w stanie, by zarobić na jakieś "lepsze" życie obciągając, dając dupy (przynajmniej tak im się wydaje z tym zarabianiem).
Młodzież (samce) robi już na gowach sobie trwałe. Początkowo, kilka tyg. temu nie sądziłem, że to trwałe, ale że taki chaos na gowie jest modny. Dopiero przy tym ich cyklicznym poprawianiu włosków okazało się, że to trwałe. Czyli albo se to sami pryskają aerozolem, albo u fryzjera im to robią następnie poprawiają to w domach. Oglądając to w busach jak nic przypomina mi się eksperyment Colhouna z myszami, które wyginęły, a przy kolejnych edycjach eksperymentu w każdej następnej też ginęły. Szkoda, że to będzie trwało latami, ale dobrze pamiętam, że w jednym z ostatnich etapów eksperymentu, samce zaczęły co raz bardziej przejawiać skłonności homoseksualne (to było jedną z przyczyn wyginięcia populacji). Wcześniej jednak, dokładnie jak dziś młode osobniki, były zapatrzone w siebie i ciągle myślały nad poprawianiem swojego wyglądu. No to ten etap już mamy. Czekam na następny, choć patrząc na kamerki i na chłopaków w Columbii to tam się już trochę dzieje.
Zdjęcia nie bydzie, bo chcę by to jeszcze dziś wyszło ze stacji. Być może jutro coś spłodzę i umieszczę zdj.
Korekta na poziomie poziomów dotychczasowych.
Narka.






























