Tradycyjnie mam zaległości w pisaniu; to sprawa nie jest nowa. Dotyczy majówki.
Wywiad w jednej ze stacji radiowych. Rozmowa ze studentem, gdzie się wybiera na majówkę. Ten mówi, że jedzie do Wisły. W toku rozmowy wyszło, że ów student ma dziewczynę, a jedzie z kolegami. Redaktor się pyta, czy jadą więc z dziewczynami, a student: "Na co wozić drzewo do lasu?"
Żyjemy w takich czasach, że pojedyncze jednostki są w stanie. Kreować obszary miejskie i przyszłość ludzi tam mieszkających. Dobrym przykładem jest obecny prezydent miasta Chorzowa, który w zeszłym roku, w czerwcu, zamknął estakadę. Estakada to wiadukt nad rynkiem w Chorzowie, który jest ciągiem drogi krajowej 79. Pomimo kolejnych ekspertyz zleconych już przez województwo, które stwierdzają, że estakadę można dopuścić do ruchu, bezpiecznego dla samochodów osobowych, prezydent miasta upiera się, że jej nie otworzy. Jedyne, co zrobił, to pod estakadą uruchomił trzy ciągi piesze, i na tym się zakończyło. Miały ruszyć tramwaje pod estakadą, które są zablokowane i nie jeżdżą, ale na to na razie, jak mówił 825, nie zanosi się i nie wiadomo, kiedy one tam ruszą.
Na Górnym Śląsku zaczynają się pojawiać miasta-trupy. To są takie miasta, z którymi młodzież nie wiąże swojej przyszłości. Nic się w nich nie dzieje, i w zasadzie można powiedzieć, że po wygaszeniu przemysłu w tych miastach one dogorywają. O tym, które to są miasta, dobrze świadczy deweloperka. Na przełomie roku ukazał się ranking, w których miastach oddaje się najmniej mieszkań do użytku, budowanych przez deweloperów. Na pierwszym miejscu od tyłu był Bytom, na drugim miejscu był Włodzisław albo Jastrzębie Zdr, lub jakieś m-to na południu aglomeracji. Na trzecim miejscu od końca był Chorzów. To dobrze pokazuje, że nawet deweloperzy widzą, iż te miasta to już są trupy i nie warto tam inwestować. Teraz, po zmysłowej decyzji prezydenta miasta Chorzowa, można sądzić, że w tym roku to Chorzów będzie na pierwszym miejscu, gdzie najmniej się buduje. Może tak być, ponieważ przez podzielenie miasta na pół, czyli zamknięcie estakady i ruchu na niej i pod nią, podobnie jak wybudowanie kiedyś muru berlińskiego, rozdzielono m-to na dwie części. Jednocześnie małe sklepiki i lokale, które były zlokalizowane przy rynku ze względu na przecięcie miasta, po tak długim okresie bezruchu w tym miejscu, po prostu się pozamykały. Kiedy większość miast dba o to, żeby w centrum życie było gwarne i odbywało się, to w Chorzowie, zamykając estakadę, postąpiono odwrotnie i zabito właściwie życie w centrum miasta. Główna ul. Wolności, kiedyś gwarna z duża ilością lokali, dziś świeci pustkami i mało kto wieczorem po niech chodzi. Czy to się da uratować? Nwm. może już być za późno.
Dziś niby dzień wolny, ale jaki on wolny, jak pracy na st. mac. f uj i jeszcze trochę, a jutro kolejny dzień pracy, takiej pracy zarobkowej. Miało to wyjść ze stacji znacznie wcześniej, ale..., może o tym napiszę kiedyś. Teraz już ostatnie czynności i notka poleci na szlak.
Zdjęcia (screeny).
Tym razem żadne przerosty mięśniowe, ot, wydaje się, taki normalny gość.Dziś niby dzień wolny, ale jaki on wolny, jak pracy na st. mac. f uj i jeszcze trochę, a jutro kolejny dzień pracy, takiej pracy zarobkowej. Miało to wyjść ze stacji znacznie wcześniej, ale..., może o tym napiszę kiedyś. Teraz już ostatnie czynności i notka poleci na szlak.
Zdjęcia (screeny).
Osobliwe jest, że pracuje z lustrem, bo to zdarza się, ale nie często.
Późna pora to już średnio kojarzę co robię, ale jeszcze jedną fotę zamieszczę i to tyle.
Korekta jak zwykle. Narka.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz