Ze względu na przebywający na stacji skład 172, częściej też wchodzi 826. Przedwczoraj było podobnie. Wszedł 826, ale wydarzyło się coś ciekawego. Otóż jak wszedł ten drugi, to ten pierwszy rozebrał się po ok. 2 min od wejścia tego drugiego do klaty. Se pomyślałem - se skurwiel lubi go drażnić. Co innego my, bo mamy doń bezpośredni dostęp. z którego korzystamy, czasem nawet 2x dziennie. A co się bydziemy ograniczać. W robocie new gady, bo jeżdżę teraz w innych godz. się dostosowują, wiync jeździ się co raz lepiej. Znowu zaczynają współpracować, a Ci którzy mnie kojarzą z innych godz. już wiedzą jak się zachować.
Darek znalazł notkę z 303 (to ona), jak doszło do rozłamu korzystania z wucetu i przeniosłem się do drugiego na stacji. Ale obserwuję mięśniaków-skurwieli i u nich niewiele się zmienia. Są z domów, w których ich się raczej nie uczy dbania o czystość. Przeważnie wieprzowiny lub morświny, czyli partnerki tych mięśniaków (ich ojców) jakoś tam sprzątają, by się za bardzo nie lepiło. I z takimi nawykami łoni później opuszczają swoje st. mac. i lezą na new z kolejnymi morświnami lub wieprzowinami, bo rozgarnięta laska, mimo iż łoni zajebiście wyglądają, nie weźmie ich, bo oprócz seksu to kolejne dziecko na stacji, którym kompleksowo trza się zająć. Mało tego, ze względu na swoje wykształcenie, przeważnie bardzo niskie, ich zarobki w życiu też nie będą rewelacyjne. No to pozostają im morświny i wieprzowiny. To częściowo tłumaczy moje nieustające zdziwienie, jak taki np. ładny mięśniak przechadza się z jakimś morświnem. Nie inaczej je ze 172. Co pisałem wcześniej, łon potrzebuje sprzątaczki na etacie, która bydzie za nim łaziła i sprzątała co łon nadupi. Z 302 i 303 było podobnie. Nie ingerowałem w to co się działo na grupach B i C, które zajmowali, bo to ich przestrzeń, ale już cisłem z torami ogólnodostępnymi między grupami.
Darek znalazł notkę z 303 (to ona), jak doszło do rozłamu korzystania z wucetu i przeniosłem się do drugiego na stacji. Ale obserwuję mięśniaków-skurwieli i u nich niewiele się zmienia. Są z domów, w których ich się raczej nie uczy dbania o czystość. Przeważnie wieprzowiny lub morświny, czyli partnerki tych mięśniaków (ich ojców) jakoś tam sprzątają, by się za bardzo nie lepiło. I z takimi nawykami łoni później opuszczają swoje st. mac. i lezą na new z kolejnymi morświnami lub wieprzowinami, bo rozgarnięta laska, mimo iż łoni zajebiście wyglądają, nie weźmie ich, bo oprócz seksu to kolejne dziecko na stacji, którym kompleksowo trza się zająć. Mało tego, ze względu na swoje wykształcenie, przeważnie bardzo niskie, ich zarobki w życiu też nie będą rewelacyjne. No to pozostają im morświny i wieprzowiny. To częściowo tłumaczy moje nieustające zdziwienie, jak taki np. ładny mięśniak przechadza się z jakimś morświnem. Nie inaczej je ze 172. Co pisałem wcześniej, łon potrzebuje sprzątaczki na etacie, która bydzie za nim łaziła i sprzątała co łon nadupi. Z 302 i 303 było podobnie. Nie ingerowałem w to co się działo na grupach B i C, które zajmowali, bo to ich przestrzeń, ale już cisłem z torami ogólnodostępnymi między grupami.
811 miała się wyprowadzić z domu z dziećmi. Odbyła się rozmowa z partnerem i tu zaskoczenie, ale wcześniej 811 opowiada chronologicznie jak ta rozmowa się odbywała. Obeszło się bez jakiejś kłótni, choć on trochę łykał w pierwszy dzień rozmowy. Na drugi dzień się przy śniadaniu zmontował, ale później się uspokoił. W efekcie końcowym zrobił oczy kota ze Shreka i... 811 wzięła go z sobą do new mieszkania. Gorzej, bo później łon się pożarł ze swoimi starymi, wiync w razie "W" raczej do nich nie wróci, co od razu wyłapałem, bo będzie się go trudniej pozbyć. No cóż... Miało być tak pięknie...Ale na 13 piętro kiedyś pojadę z wizytą.
Tymczasem byłem z pierwszą wizytą u byłej laski od 979. Mieszka w centrum kato z dużym balkonem, na którym siedzieliśmy i gadaliśmy, bo środa jeszcze była z ciepła nocą. Widok rewelacyjny, bo m.in. na stację Katowice Osobowa. Ale są też mankamenty. Center to hałas i to czasami spory, a jednak trza bieżąco funkcjonować, czyli wysypiać się i wykonywać pracę zarobkową, by się utrzymywać, a w niej wypadało by być wypoczętym. Na szczęście okna są w miarę szczelne i tłumią znaczną część hałasu. Rozmawiało się rewelacyjnie, w przyszłym tyg. jeszcze do niej na przerwie wpadnę.
Zdjęcia.
Widok z balkonu na Dworcową i stary dw. kolejowy Katowice.
Widok na św. Jana i dalej Kochanowskiego.
I na koniec najlepsze - widok na obecny dw. PKP Katowice Osobowa. No tak to można mieszkać. Pewnie hałas bym skompensował tym widokiem.
Korekta na poziomie poziomów dotychczasowych, Narka.



A, czyli 811 żyje z facetem bez ślubu, w nieformalnym związku. Bo miałem wcześniej wrażenie, że chce po cichu męża zostawić i się trochę dziwiłem.
OdpowiedzUsuń