czwartek, 3 września 2026

Czwartek #2335

   Tak, tak, żyję jeszcze. Przerwa w wyprawianiu notek - dwa czynniki. Bieżąca praca, new grafik i nieoczekiwany pobyt 172 na stacji, przeto nie zawsze jest kiedy pisać, bo inni patrzą na ręce. 
   Nowy grafik, chyba nawet lepszy od poprzedniego. Dodatkowa linia po (kiedyś to może wytłumaczę) wypada lepiej jak poprzednia 110-na. Na obecnej wożę jeszcze mniej gadów, oczywiście we własnym RJ, z drobnym przesunięciem. Mogli by to już zostawić do wiosny, choć mieszają z taką częstotliwością, iż nie jestem nawet pewien, czy to dotrwa do new roku, ale 4 m-ce może się na tym pobujam. 
   Zdjęcia. 
   Kiedyś nie miałem swojego wozu, bo zmiennik wziął nieoczekiwane wolne i wyjechała rez. swoim wozem. Na zmianę przywiozła 38% więc w zasadzie nie do objeżdżenia, choć swoim bym się pokusił. Co ciekawe w tym wozie, choć pełno środków czystości i przyjechał nim jeden z włąścicieli, to piaskownica na podłodze, ogólnie jakoś nie czysto. U nas jakieś tam podstawowe środki czystości są, ale jest czysto więc przyjemnie wejść. No to po kółku wymieniłem. 
   
  Do wyboru był elektryk bardziej naładowany, MAN z klaustrofobiczną kabiną i de...sunia. Chętnie przyjąłem de...sunię, bo tą jeszcze nie grasowałem. 

Niestety wytrzaskana strasznie, bo jakoś inni nie potrafią omijać dziur, jak jest taka możliwość. 
   Tyle, bo trza wydalić się ze stacji. 
   Wgl. najlepsze, że już 2-gi m-c powożę "swoim" wozem, a jeszcze go nie sfociłem. Ciągle mi to umyka. 
   Korekta na poziomie poziomów dotychczasowych, Narka.