Susza w EU, rzeki wysychają, wody co raz mniej od lat. Tak się ostatnio zastanawiałem co takiego się dzieje, że jest jej mniej.
Temat był już na blogu poruszany np. tutaj, i tutaj, a także kiedyś przy okazji jeziora Chechło, które od lat wysycha. Nawet zdj. kajś dałem. A teraz co dzieje się w ostatnich latach wokół. Ruszyło znacznie budownictwo. Co pisałem kilka notek wcześniej, miast stawiać wieżowce dwudziesto, trzydziestopiętrowe, stawiamy jakieś budyneczki 3, 4 piętrowe, wycinając pod nie kolejne połacie lasów, równając naturalne tereny zielone. Oprócz tego w ostatnich latach masowo budujemy drogi. S518, S623, S789, także wycinając pod nie głównie lasy, bo są niczyje, a za pola rolnikowi trza zapłacić, budynki wykupić itp. Woda z deszczów, która kiedyś zostawała w lasach, teraz kanałami sprawnie spływa do rzek i do morza w krótkim czasie nie pozostając dłużej na lądzie. I teraz, by to się działo tylko u nas. To się dzieje w całej EU, która właśnie wysycha. Do tego cykliczne pożary lasów w EU, przeto terenów leśnych co raz mniej, a to pewnie nie pozostaje bez wpływu. Ale co się przejmować. Dopóki leci woda w kranach to nic się nie dzieje. Ona leci, bo ponieważ na lądzie jest jej co raz mniej, to wwierciliśmy się głębiej i stamtąd ją pobieramy. Ale czy to nie ma wpływu na to co na powierzchni?
Koło się trochę zamyka. Trend jest jakby stały i z tego co widzę z powodu bieżącej kasy, nie chcemy go jakoś odwrócić, bo w kranach jeszcze mamy.
172 przeniósł się po raz kolejny w msc. odosobnienia. W zasadzie to się przez ostatnie dni na to przygotowywał. Oficjalnych danych nie ma, ale wszystko na to wskazuje. Wiecie, albo i nie, ale jego nazwisko tam to marka. czyli tam jest kimś, ma pozycję i to całkiem nie złą. Kim jet tu (po drugiej stronie)? W zasadzie to nikim, biorąc pod uwagę to co czyni status człeka tu. Podobnie jak 826 (co do 826 to tu jest na podobnym statusie jak 172, ale tam 826 też jest nikim). W każdym razie ze 172 możemy się najszybciej zobaczyć w listopadzie, jak tam czegoś nie nawywija i mu nie przedłużą. Osobną kwestią jest, czy on będzie chciał tu szybko wrócić, czy np. przezimuje tam.
Nd. pełna zajęć. Faktycznie dużo zrobiliśmy na stacji, nawet drzwi balkonowe z gr. C się załapały na podwójne malowanie (pierwsze w sob. po czyszczeniu pap. ściernym). Oprócz tego porządki, jakieś przekładanie rzeczy i wieczorem już nie chciało mi się notki płodzić, to oddałem się grze na jednym ekranie, na drugim puściłem se "Polowanie na Czerwony Październik", tak widziałem to, ale jechałem w grze ruchliwą drogą, przeto nie mogłem się skupiać za bardzo na filmie, tak film leciał z V 1,5x. Na trzecim ekranie mapa do gry. Tak miło zleciał wieczór, a później to już przygotowania do wyłączenia stacji.
Zdjęcia (screeny).
Jakiś (powiedzmy) mięśniaczków dawno nie było, to nadrabiamy. Nd. pełna zajęć. Faktycznie dużo zrobiliśmy na stacji, nawet drzwi balkonowe z gr. C się załapały na podwójne malowanie (pierwsze w sob. po czyszczeniu pap. ściernym). Oprócz tego porządki, jakieś przekładanie rzeczy i wieczorem już nie chciało mi się notki płodzić, to oddałem się grze na jednym ekranie, na drugim puściłem se "Polowanie na Czerwony Październik", tak widziałem to, ale jechałem w grze ruchliwą drogą, przeto nie mogłem się skupiać za bardzo na filmie, tak film leciał z V 1,5x. Na trzecim ekranie mapa do gry. Tak miło zleciał wieczór, a później to już przygotowania do wyłączenia stacji.
Zdjęcia (screeny).
A tu łoni -> pl.chaturbate.com/chillbicrew/
Korekta jak zwykle, narka.


Brak wody w rzekach to przede wszystkim wina zmian klimatu. Zimą nie ma śniegu, deszcze teraz jak padają to nie spokojnie przez kilka dni, ale raz a porządnie - czasem miesięczny opad w godzinę. Fakt, infrastrukturę mamy nadal do tego niedostosowaną, nastawioną tak jak to było kiedyś potrzebne, na odprowadzanie wody a nie na jej zatrzymywanie. Ale bym nie demonizował tak budownictwa mieszkaniowego i nawet drogowego. A to twoje zafiksowanie na wieżowcach, w których by się mieli tłoczyć wszyscy, nie jest żadnym lekarstwem. Już kiedyś wspominałem, że za Nicolae Ceaușescu realizowano wielki plan wyburzania tradycyjnych wsi i przenoszenia wszystkich mieszkańców do jednego bloku z wielkiej płyty i chyba niewiele to pomogło, skoro Dunaj i tak im teraz prawie wysechł i mieli problemy z utrzymaniem przy pracy elektrowni atomowej.
OdpowiedzUsuńA te dzieci jak dla mnie w ogóle niepodniecające.
Nicolae Ceaușescu podajesz już drugi raz, ale zważmy na to, że to działo się ok. 50 lat temu. Nawet jest stary polski film o tym, że z Giszowca, to dzielnica w Katowicach, burzono domki, a ludzi właśnie przesiedlano do wieżowców.
UsuńAle wracając do tamtych czasów, to woda była. Nie ma jej w tych czasach, w których my zupełnie inaczej budujemy. Właśnie rozlewamy się niską zabudową po okolicach w przeciwieństwie do wody, która się zlewa do rzek i szybko odpływa do morza. Na lądzie (EU), jest co raz mniej terenów, z których ta woda może odparować.
Podajesz jak inni "zmiana klimatu". Ale kto go zmienił i czym? On się sam nie zmienił. Są jakieś czynniki (w zasadzie dziś wiadomo jakie), które go zmieniają. Pozostaje pytanie - na ile trwale. Czy da się to zahamować, o odwróceniu to już raczej nie ma co marzyć.
Niby mięśniaczków dałem, bo nie miałem czasu szukać już innych. Niestety jest określona godz. o kierej muszę stację zamknąć dla ruchu.
Podaję przykład Nicolae Ceaușescu, bo też chciałbyś uszczęśliwiać ludzi na siłę.
UsuńNa fakt że nie pada wcale albo że gdy pada to od razu tyle co w miesiąc, zmiana rodzaju budownictwa nie będzie miała żadnego wpływu.
Hmm, a to ciekawa sprawa z tym uszczęśliwianiem ludzi na siłę. Jakoś nie widzę się w tej roli, ale skoro z boku tak wygląda...
UsuńNo nie wiem, czy budownictwo nie ma wpływu na gospodarkę wodną i to chyba nie jest tylko moje zdanie. Nie chcę tu jakoś się gloryfikować, bo nie jestem expertem w dziedzinie, ale czasem proste myślenie też jest zasadne, a przemieszczając się po różnych terenach z racji zawodu, widzę trochę wiyncyj, jak Ty chodząc na spacery po m-cie i to takim małym.
Dzięki 🫂 za link 🔗😉
OdpowiedzUsuń