Od czasu jak skończyły się na większości platformach informacyjnych komentarze pod art. to piszący płyną z tymi tekstami tak, że fala tych bzdur może utopić i to dosłownie.
Jakieś dwa tygodnie temu wyczytałem, że brakuje około 120 tysięcy kierowców. Dzisiaj już jest napisane, że brakuje 150 tysięcy kierowców.
Za miesiąc czasu napiszą, że brakuje 200 tysięcy kierowców. Skąd oni te dane w ogóle biorą?Jakieś dwa tygodnie temu wyczytałem, że brakuje około 120 tysięcy kierowców. Dzisiaj już jest napisane, że brakuje 150 tysięcy kierowców.
Gdyby faktycznie były takie braki, a nasza aglomeracja na Górnym Śląsku nie jest tą, która przyciąga bardzo dużo ludzi z zagranicy, to u nas komunikacja miejska nie realizowałaby części kursów, bo to też obsługują kierowcy. Nie byłoby towarów w sklepach, a jakby wszystko jest. Po Brexicie w Wielkiej Brytanii faktycznie brakowało towarów na półkach, i o tym pisały media. A czy u nas piszą media, że gdzieś czegoś brakło w sklepie, bo nie zostało dowiezione? No, ja nie wyczytałem ani nie słyszałem.
No i oczywiście zawyżone stawki. 500zł to chyba brutto i to na zagranicznych kursach. Na krajówce to trudno wyciągnąć 500 zyla.
Mimo tych wlk. braków, jak nam się chce wcisnąć, jakoś kraj pracuje, daje rady i wszystko zasadniczo działa. To o co w takim razie ta drama? A może to ma być uzasadnienie dla przesiedlania ludzi z obszarów gdzie im się źle żyje. Wszak co chwile są naciski by przyjmować, jak leci, imigrantów skądkolwiek, bo mamy być przyjaźni.
Kolejna sprawa.
Każde pieniądze można wypierdolić. Każdy kraj można położyć, co pokazuje choćby do niedawna bogata Wenezuela, prężnie rozwijająca się Rumunia, dobrze prosperująca Bułgaria.
My też na razie dobrze przędziemy, ale czy to się tak będzie ciągle działo? Śmiem wątpić. Wiync wydaje mi się, że powinniśmy kasę wydawać rozsądnie.
A tu, co już pisałem, lecimy z górnej półki. Wszędzie odbudowujemy kolej? Serio ona jest do każdej wioski potrzebna, a może lepiej tramwaj tam zrobić, wszak te jeżdżą dziś szybko, mogą mieć standard kolejowy i są kilkukrotnie tańsze. Czemu coś takiego nie zrobić, tylko od razu z górnej półki.
A czym się takie rozdawnictwo może skończyć? Przykład Miastka, gdzie lekarze, chirurdzy, brali astronomiczne kwoty za operacje. Wczoraj w radiu słyszałem, że szpital po prostu się zamknął z powodu zadłużenia. Kolej też tam kiedyś była. I teraz powiedziano ludziom z Miastka, że mogą sobie jeździć do najbliższych szpitali, czyli Bytów, Szczecinek, Człuchów. Wszystko w odległościach ok. 40 km. Jakby to powiedzieć bon voyage!
Można by się zastanowić, co jest ważniejsze: kolej w regionie, czy na przykład utrzymanie szpitala w regionie. Może jednak ta kolej, bo jak szpital zlikwidują, to będą sobie mogli koleją 40 km jechać wygodnie do innego szpitala i tam ustawić się w kolejce.
Tyle, bo się prawie z niczym nie wyrabiam, a jeszcze za chwilę na stację wejdzie 979.
Korekta na poziomie poziomów dotychczasowych, a nawet poniżej.
Narka.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz