Notki stoją na torach bocznych i czasem się na nich przeterminowują. Momentami zastanawiam się czy jeszcze je wypuścić, czy jednak poddać likwidacji z powodu upływu terminu odejścia ze stacji. Materiały poniżej są na granicy, dlatego jeszcze je wypycham.
Wreszcie zrobiło się jakoś ciepło na placu (to miało iść kilka dni temu). Temp. ok. 31C są idealne dla nas. Nagrzaliśmy st. mac. i na gr. A mamy już 26C. By nie było to rewelacyjnie nam się śpi w takich temp. Z sob/nd trzaśliśmy 10h snu, a na pn wyszło 9h. Wcześniej też waliłem po ok. 9,5, 10h snu. Za to dziś jestem jakoś totalnie niedospany. Rano czułem, że brakło jeszcze ok. 2h, ale na st. od dwu dni w nocy stacjonuje 172, to też na osobną notkę się nadaje. Kiedyś może spiszę. Teraz jeszcze odnośnie wizyty 254 na st. mac. w pt. Otóż jak wszedłem na stację to łon był w majtkach, co mnie zresztą nie dziwiło. W nocy za to jak się przebudzałem, to widziałem go już kilka razy bez majtek, przetaczającego się po stacji. Konia walił wcześniej nim wszedłem, bo nas o tym poinformował, ze robił to ok. 30 min. Czy opróżnił zbiorniki - nwm, nie pytałem się, bo poprzednim razem nie opróżnił, a jak się spytałem czy pomóc to odmówił, wiync tym razem rozmowy nawet nie zaczynałem. Trochę go pogłaskałem jak siedziałem obok, a łon grał, ale trochę, bo jakoś nie miałem natchnienia, by to kontynuować. On sam nie reagował na to, więc mogłem kontynuować. O ile dział p.s. był za, to zarząd stw. by jednak odpuścić. Później zostawiłem go przy kompie, a sam przetoczyłem się na tor odstawczy.
Umówiłem się do wioskowego branżowca masażysty. Miał mieszkać już w krk, ale po wymianie sms-ów okazało się, że jeszcze je tu. Na wizycie dowiem się wiyncyj.
Moda jest ciekawa pod kątem jak steruje się tłuszczą. Otóż w zimie były modne skarpety stopki, choć powinny, z przyczyn zdrowotnych, być promowane takie za kostkę. Teraz kiedy zrobiło się lato, to młodej tłuszczy męskiej promuje się skarpety za kostki nadto naciągnięte na maxa na łydkę. Czasem wygląda to bardziej śmiesznie jak naturalnie, ale... no właśnie, czegoż tłuszcza nie robi dla mody. No i jak co roku promuje się do tego chodzenie po ulicach w crogsach. No i mózgojeby chodzą w tych laciach po ulicach, kiedy łone nie są przystosowane do chodzenia po takim terenie, trochę zabrudzonym, zapiaszczonym z jakimiś tam drobnymi kamiorami. Stworzono je do chodzenia po mieszkaniach, gdzie jest czysto, równe podłogi bez ostrych powierzchni, które szybko te lacie wykańczają. Jeszcze jakby chodzili w sandałach, które mają podeszwę przystosowaną do chodzenia po ulicach to ok, ale crogsy. Dopiero w nich widać, jak niektórzy krzywią nogi chodząc i znacznie szybciej te lacie zużywają, ale pewnie w tym wszystkich o to chodzi, by co tydzień kupować nowe.
Ok. tyle, bo za 10 min muszę zamknąć stację dla ruchu i wydalić się z niej. Z przyczyn opisanych obok, zdj. nie bydzie, choć w terenie robię, dla potwierdzenia głupoty wylewającej się co raz szerzej na ulice miast.
Korekta, już nwm co pisać, jakaś była, bardzo pobieżna.
Narka.
Crogsy są tak ohydne, że nawet do chodzenia po mieszkaniu tego nie kupuję.
OdpowiedzUsuńA co do jakichś starszych notek - przecież blogujesz głównie dla siebie. Jeśli coś już masz napisane w brudnopisie, to co za różnica, kiedy to publikujesz?
OdpowiedzUsuń