piątek, 26 czerwca 2026

Piątek #2306

    Takie rzeczy to powinny być opisywane na bieżąco, bo z poślizgiem, który jednak był w tym przypadku (dosłownie i w przenośni) to już nie je to. Jakoś na weekend był 172. Nic nowego, ale krótko po wejściu zakomunikował, że będzie stacjonował do rana. Ok. Później wyglebił na materacu, na którym spałem przez tydz. i oglądał jakis film z yt. Ponieważ byłem lekko porobiony, to postanowiłem skorzystać z okazji. Położyłem się za nim. Nie dość że ciepło na placu i na stacji, to jeszcze łon gorący. Jak przyjemnie odbierało się tą energię cieplną od niego. Początkowo głaskałem go delikatnie, ale później zacząłem się cieszyć jego mięśniami. Co raz mocniej mu je ugniatałem, to przedramię, to bicepsy, to barki. było zajebiście dla mnie, ale dział p.s. postanowił spr. co u niego. Jak ręką wjechaliśmy pod jego krótkie spodenki to organ był już w stanie roboczym, znak, też mu się podobało. Zresztą mamy już wi4loletnie doświadczenie przeto wiemy co którego mięśniaka-głuptaka jara. Po jakimś czasie napawania się jego mięśniami przewróciłem go na plecy ,a następnie siadłem na nim. Teraz odbierałem ciepło z boków moich ud. Po krótkim czasie związałem mu rece, a następnie ściągnąłem krótkie spodenki i majtki. Teraz mogłem się nim całym cieszyć. Z rękami za gową jego bicepsy uwypukliły się do góry, dzięki temu wyglądały zajefajnie. Ponieważ mieliśmy czas, dział p.s. wiedział o tym, to postanowił poinformować, że użyjemy wody i mydła. Po przyniesieniu namoczyliśmy, namydliliśmy 172. No teraz to dopiero była jazda dla działu p.s. Ten praktycznie wariował od kontaktu z jego namydlonymi rękami. |Przedramienia, bicepsy to zgniataliśmy z całą siła (pamiętamy, ze ostatnio nie protestował), wiync tym razem również tak robiliśmy. Ale nasz dział p.s. puszczony ze smyczy oczywiście kombinuje. To też obróciliśmy go na brzuch. Teraz namydliliśmy plecy, barki, domydliliśmy ręce. Teraz to dopiero się robiło z działem ps.. Praktycznie odlatywał. Nadto 172 wiedząc co nas jara jeszcze lekko unosił się na rękach co powodowało ich naprężenie, bo dźwigał siebie i mnie. Przesuwając swoimi obejmami pięciopalczastymi po tych naprężonych mięśniach, po naprężonych barkach, uff..., było gorąco. Jeszcze zaaplikowaliśmy spank na naprężone plecy po czym dział p.s. już nie dał się dłużej powstrzymywać i opróżnił zbiorniki.
    Do archiwum przeszły obrazy jak siedziałem na jego plecach, a łon celowo naprężył mięśnie dźwigając trochę siebie, trochę mnie. Na pewno to kiedyś powtórzę, bowiem doznania z górnej półki. Nawet jak to piszę, to same wspomnienia na mnie działaja. 
   Wgl. bo notka trochę się przeterminowała, to od 3 dni na stacji, na gr. A, w nocy stacjonuje 172. Nic nie robimy, bo ja po pracy, łon po pracy, ale dziś się to chyba zmieni, mimo tego, że też będę po pracy. Jakoś nie chcę go męczyć przed jego pracą, albo se to po prostu wmawiam. 

   Oprócz tego byłem u masażysty branżowca z osiedla z wioski. Wynajmuje kolejne mieszkanie w center kato, tym razem na St. Batorego. Ładne duże w starej kamienicy z widokiem. Przekazałem mu, że to jest najładniejsze w którym mieszkał, przynajmniej dla mnie. Mieszkanie w krk odpadło z lubym, bowiem nie znaleźli odpowiednio dużego, ale kontakt ze sobą, głównie weekendowy, mają. Zapomniałem się spytać ile za wynajem tam płaci, bo warto czasem znać ceny rynkowe, takie z pierwszej ręki, a nie katalogowe. Jak zwykle przyjemnie się rozmawiało, choć trochę było jak na przesłuchaniu, bowiem zadawałem zylion pytań. 

    Jest grafik na przyszły m-c, nwm czy zmiennikowi się bydzie podobał, bowiem przez 2,5 tyg. mamy tą samą linię, ten sam plan. Dla mnie ok. A może były jakieś rozmowy za plecami, o których nie wiem, w wyniku czego jest jak jest, a nie inaczej. 

    A wgl te temp. na placu. O 12:00 je 31C. Tak by mogło być przez cały rok. Zajebiście sie czuję, choć zdaje sobie sprawę, że większość ledwo ciągnie. Ale mamy swoje 5 min w roku, kiedy możemy się wygrzewać. 
   Zdjęcia znowu nie bydzie, bo brak czasu, już i tak z tekstem się ledwo wyrabiam, tym bardziej, że na stacji 172, co też zakłóca produkcję notek. 
   Korekta na poziomie poziomów dotychczasowych. 
   Narka.

1 komentarz:

  1. Jak już pisałem - dla czytelnika nie robi to większej różnicy, czy coś jest na bieżąco czy z poślizgiem, ale rozumiem, że sam byś wolał mieć u siebie porządek.

    OdpowiedzUsuń