Dziś zaczniemy od zdj. (screena).
Ludzie nie chcą..., a to ci checa. Czego te głupole nie chcą...? A robią coś wcześniej by nie chcieli? Nie, qrwa. Piją driny z palemkami, a jak już im się mówi, to tera wypierdalać, bo wchodzi robot, to nagle larum. By nie było to w naszym ogródku jest tak samo. Oni nie chcą płacić wyższych podatków, ale nic wcześniej nie robią, kiedy UM-y budują jakieś ciulstwa wokół nich. Nie chcą likwidacji szpitala, ale nie protestują przed budową CP i innych ciulstw. Nie chcemy dziurawych dróg, ale na dopłaty do pierwszego dziecka w wys. 10k z miasta nikt nie protestuje. Serio, takich mamy pojebańców w społeczeństwie? No to niech się bujają. Zastąpią ich roboty, AI i niech wypierdalają na drzewa. Po chuj się przejmować głupią tłuszczą?
Jeżdżę i patrzę na tych młodych mięśniaków-głuptaków na wioskach. Czy oni wgl ogarniają jak świat bydzie wyglądał za kilka lat? No qrwa - nie. Najważniejsze dla nich jest poprawianie kosmyków włosów na gowie, by (niby) ładniej wyglądać. Brawo! To jest słuszny kierunek. Całą energię skupmy na nieustannym poprawianiu fryzury, a następnie - oni nie chcą.
811 się potajemnie wyprowadza z domu. On też pewnie nie chce, by to nastąpiło, ale sprawy już się dzieją. Od września się trochę zdziwi jak będzie pusto w mieszkaniu. Ale robił coś wcześniej by to nie nastąpiło? No jakoś nie, a mieszkaniem trza się zajmować, coś remontować itp. 811 ma bieżąco trójkę dzieci i jeszcze ma robić remonty w mieszkaniu, bo on nie chce tego robić. No to teraz nie będzie musiał chcieć. Będzie już mógł na legalu nie chcieć.
W pracy. Hmm, nakupowali tych elektryków, a nie ma ich gdzie ładować. Pieniądze z UE się przyjemnie biere, ale następnie jest coś takiego jak bieżąca konserwacja, utrzymanie, naprawy itp. I tu już się ma chcieć, a im się też nie chce. Efekt. Nieustające wymiany taboru, bo ciągle są niedoładowane, bo nie ma kaj. Dwa patyki (pantografy do ładowania) uszkodzone. Jeden od marca, bo skosił go koleś autobusem na zajezdni, do dziś nie postawili. Wpierw leżał 2 tyg. jak go obalił, później przenieśli go na trawę. 2 m-ce temu na dworcu inny też uszkodził patyk i podobnie, już 2 m-ce nieczynny. Z 5 patyków zostały 3, a one najszybciej ładują busy. Gniazdka to ładują 4x tyle czasu co patyk.
W pt. zmiennika rano nie było, to wyjechała rez. swoim wozem (elektrykiem) i na zmianę zostawił 38%. To po jednym kółku wóz do wymiany. Nie było komu wywieźć, to musiałem zjechać na garaż i wyjechać +17 i rozpisać to następnie tak, by uratować km dla zajezdni, co też się stało. No ale to ja, a inni by to pewnie pierdolili, bo im się nie chce, a następnie stękają, czemu wypłaty takie niskie. Oni włączenie na linie (strata km) i z gowy.
Od września też na new plan idę. 30 min później będę jechał do pracy, a nwm. o kiery kończył, bo, w związku z brakiem kasy i co raz wiynkszą ilością krótkiego taboru mającego jeździć wieczorem, z przegubami nie ma co robić i myślą co mi dopisać, bym miał godziny. Oczywiście od lat trend je taki, że wieczorami na co raz wiynkszej ilości linii przebuby zastępuje się krótkimi, to jak myślicie czego nakupowali w ostatnim okresie? Tak, same przeguby w ilości 35 szt. Teraz nagminnie na planach, na których za dnia mają być krótkie wozy, jeżdżą przeguby, bo nie ma co wysłać. Kasę dostajemy za krótkie, a jeżdżą długie.
To ponarzekaliśmy. Trochę trwało wyprawienie notki, bo jak zwykle miała wyjść wczoraj.
Za zdj. robi screen na początku.
Korekta jak zwykle, narka.

Idiotyczny tytuł na zrzucie. Roboty to przecież nic innego jak maszyny, a bunty i strajki przeciwko maszynom (krosnom mechanicznym konkretnie), wybuchały w Anglii już w latach 1811–1813 podczas rewolucji przemysłowej i dopiero wprowadzenie kary śmierci za niszczenie maszyn pomogło opanować sytuację.
OdpowiedzUsuńTak, słyszałem o tych buntach wobec krosen. Widać przysłowie z tą historią zataczającą koło jest jakby aktualne.
UsuńNo cóż... Tamtych czasów nie pamiętam, bo jakby inaczej. Te tak i staram się analizować na ile mi wiedza pozwala bieżące zachowania tłuszczy. One też na przestrzeni wieków wiele się nie zmieniły, w stosunku do otoczki która już tak.