piątek, 19 czerwca 2026

Piątek #2303

     Zajezdnie kupują autobusy elektryczne, które są ponoć ekologiczne. Mało tego, mają też być bardziej ekonomiczne. Natomiast to drugie stwierdzenie jest tylko założeniem. Podobnie jak zajezdnia, Katowice kupiła pierwsze autobusy elektryczne, o czym jeszcze artykuły są w internecie do znalezienia, to wtedy okazało się, że nie ma potrzebnej infrastruktury elektrycznej do tego, żeby je ładować, bo dyrekcja najnormalniej w świecie myślała, że po prostu sobie je wsadzą do kontaktów, i one już się będą ładować. A okazało się, że to, niestety, tak nie działa. Teraz, po latach, zrobiono dokładnie ten sam błąd. Kupiono 30 autobusów elektrycznych, a nie dodano ani jednej stacji ładowania ani jednego pantografu na mieście, czy na zajezdni, który by ładował te autobusy. Efekt jest taki, że z tej ekonomiczności tych autobusów nie zostało w zasadzie nic. Objawia się to tym, że teraz jest zatrudnionych na etacie 4 kierowców na nockach, których zadaniem jest jeżdżenie nimi na miasto pod patyki, po to żeby je ładować. Średnio licząc, koszt takiego kierowcy to niech będzie powiedzmy 5,5 tysiąca na rękę, czy 6, bo jest to nocka. Z tymi wszystkimi obciążeniami, zaokrąglimy, jest to 10 tys. na kosztu ogólnego na jednego kierowcę. Czterech kierowców to 40 tysięcy miesięcznie, żeby jeździły autobusy elektryczne. A mało tego, dodany jest jeszcze jeden kierowca na etacie (też na nockach), który jeździ tankować autobusy gazowe i wodorowe. Czyli mamy pięciu kierowców na nockach. 50 tysięcy miesięcznie jest wydawanych po to, żeby było bardziej ekologicznie. Pozostaje jeszcze kwestia prądu, który te autobusy zżerają. Na zajezdni, przy jednej ścianie, mamy osiem stanowisk mobilnych. To znaczy takich na kółkach transformatorów, które mogą ładować autobusy. Efektem ubocznym tych ładowarek jest wytwarzanie dużej ilości ciepła, a wentylatory to ciepło wydmuchują z tych transformatorów na zewnątrz. To jest tyle ciepła, że te transformatory mogłyby zagrzać klatkę schodową 10-piętrowego bloku na spokojnie. Albo, porównując to w pięciopiętrowym budynku, mogłyby zagrać wszystkie mieszkania, a to całe ciepło jest wywalane po prostu w kosmos. Ja jakoś przy tym wszystkim ekologii to się nie dopatrzyłem. Już mogli te wydmuchy skierować na pobliską halę; przynajmniej tam by mieli ciepło w zimie. Tak pomyślałem, i wydmuch tylko z jednej ładowarki byłby w stanie zagrzać st. mac. w zimie, a przy większych mrozach dwie zagrzały by całą, a z przyczyn ekonomicznych grzeję tylko połowę stacji. Oczywiście ekonomie to my mamy, bo jakby musimy mieć na poziomie indywidualnym. Państwówka z tego co obserwuję od lat jest, jakimś dziwnym trafem, wyłączona. 
    I ona (państwówka) jest po prostu piękna. Szumnymi hasłami przykrywa się, czy pudruje niedoskonałości tego, w co się brnie. 

    Zdjęcia (screeny).
  Widać nie tylko państwówka potrafi robić głupie rzeczy. Tatuaże. Ok. są, jest ich, w młodym pokoleniu, co raz wiyncyj. Rozumiem jakiś mały, dwa, może trzy małe tatuaże, bo (aż strach pisać) taka moda (a jak wiemy mody przemijają). Teraz na młodym ciele one jeszcze jakoś wyglądają. Kwestia kto to robi, jakości wykonania itp. Ale oni se chyba nie zdają sprawy, że się zestarzeją, z tymi tatuażami pokrywającymi połowę ciała, bo ten po lewej ma zarys tego co bydzie, 

  Za to kompletnie nie rozumiem robienia tatuażu na twarzy, szyi, dłoniach. Są to msc. widoczne, po których zawsze będziemy identyfikowani i to b. szybko. 


   Pamiętam spr. jakiegoś kibola, który w kominiarce coś zrobił, ale głupek zapomniał, że radośnie się wytatuował i  przez to został szybko zidentyfikowany. 
   I to jest jeden z powodów czemu napisałem, że to je głupie. Kolejny to wiek, w którym to robią. Mają około 20 lat, a wiemy z doświadczenia, że w tym wieku robiliśmy wiele rzeczy, które później uznawaliśmy za głupie. A teraz, czemu oni takie rzeczy robią? Już to pisałem kilkakrotnie, że celowo odcina się ich od nas, czyli od ludzi starszych, którzy mogliby im pewną wiedzę przekazać. Specjalnie w mediach społecznościowych kreuje się to: „Jesteś dorosły, rządź sobie sam, nie słuchaj innych. Tylko ty podejmuj decyzje.” I teraz, przy takim przekazie, i nawet jak płyną informacje z góry, to oni nie szczególnie na to reagują. Na szczęście udało się uratować 979  i zrobił sobie tylko jeden mały tatuaż, i na tym poprzestał, choć pierwotnie ich miało być kilka. A tych na ekranie kto powstrzymuje? Nikt. Sami się napędzają. 
   Ok, tyle, bo zara zaś do roboty, w której bardzo z wolna wychodzę z trybu żółwia. 
  Bym zapomniał, tu łoni -> chaturbate.com/chem1ko/
   Korekta..., jakaś tam była. Narka.

3 komentarze:

  1. U mnie miasto też poszło w komunikację elektrycznymi autobusami, jakąś niezłą kasę na to zgarnęło z UE i teraz musi w ramach dotacji przez kilka lat zapewniać mieszkańcom transport darmowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiemy, że nie ma czegoś takiego jak darmowa komunikacja. Inne m-ta już to przerabiały i się z tego wycofują.
      No cóż... Tradycyjnie ktoś przy tym kaskę, też niezłą, przytulił, a kukułcze jajo będziecie teraz musieli utrzymywać. Tym gorzej dla Was, bo jest Was mało. Co to je 25 tysi ludzi. Nadto budżet Wam się nie domyka i to w wys. 5%, a więc dużo i jeszcze se fundnęliście darmoautobusy. Brawo!

      Usuń
  2. A to wgl ciekawe, bo wpierw tą notkę dało za ostrzeżeniem (już nwm, na co te algorytmy zwracają uwagę), a później ją odblokowało, bo się jednak nie doszukało.

    OdpowiedzUsuń