Po wizycie u lekarza rozmawiałem z 811. W rozmowie powiedziała, że jej stary (mąż) oglądał serial "Dojrzewanie" i by obejrzała, ale by się przygotowała... Spytała się, czy chcę oglądać?
Odpowiedziałem, że jakoś średnio, bo po pierwsze nachalnie reklamują, po drugie czym mają mnie w tym serialu zaskoczyć.
Ale tak się złożyło, że częściowo pod wpływem opinii starego, postanowiłem zapuścić. Ponieważ wiem już kiedy na serialach używać strzałek, to bez straty dla treści mogę poprzewijać część scen wydlużających film.
No i teraz o filmie. Dziś by produkcja wywołała określoną reakcję zarówno dorosłych, jak i dzieci, choć bardziej ten film jest skierowany do rodziców, trza trochę w scenariuszu naciągnąć. Więc nie zdziwiło mnie, gdy tego użyto w tym filmie. Pokazanie dwubiegunowości u głównego bohatera, jest dla mnie właśnie takie naciągane. Zrobiono z niego z jednej strony lekko strachliwe dziecko, trochę zaszczute, z drugiej skrajnego skurwiela. To, przynajmniej mnie, raziło mocno. Gdyby nie kontakt z mięśniakami-skurwielami, to może bym to, jak stary (mąż) od 811 łyknął jak głodny pelikan. Ale to tak nie działa i raczej nie jest. Tzn. może 1/stoileś przypadków, ale akurat w tym przypadku... za mało było na to dowodów. Nadto, w filmie w jednej scenie takiego rasowego skurwiela (choć miał 13 lat) pokazano, ale nie był to główny bohater. Po za tym głównemu bohaterowi bardziej było z życia bieżącego (po za filmem) bliżej do skurwiela, jak do płochliwego dziecka. Pisałem o tym przy okazji filmów branżowych. Scen branżowych żaden heteryk nie odegra tak jak branżowiec. Są chyba sporadyczne przypadki, że to się udaje. To tu podobnie. Na castingu chyba bardziej zależało im na takim małym skurwielu, niż na płochliwym dziecku. Sceny kiedy jest skurwielem, były przez niego bardzo dobrze odegrane, w porównaniu do tych kiedy był łagodnym, grzecznym dzieckiem. I choć scen, w których był małym skurwielem było 1/4 wszystkich, to jednak ta 1/4 robiła robotę za tą resztę.
Pokazano również odwieczny problem wychowywania lub nie, dzieci i wpływania na ich przyszłość. Tu zawarto, choć ramy czasowe ze względu na serial były spore, to tylko w scenariuszu (bohater opowiada o tym), ale np. w "Billy Eliot" większość filmu była temu poświęcona, podobnie w filmie "Obdarowani", a sprawa stara jak świat. Sam film B. E. jest z 2000 r. Ale by nie było, że to nie jest aktualne, to 811 robi dokładnie jak na filmie, 979 już zapowiada swoje działania w tym zakresie. Wyszło to, jak powiedziałem, że odbieram, bo jechałem po 254, od kosmetyczki. 979 jako rasowy skurwiel oburzył się i powiedział tonem skurwiela, mój nigdy nie będzie chodził do kosmetyczki.
Trochę go wyłagodziłem, mówiąc, że dziś nie jest niczym nadzwyczajnym, że synki mają pomalowane paznokcie, choć chyba ta moda już odchodzi, ale stroje z akcentami żeńskimi, w dużych miastach są zauważalne. Po za tym już kiedyś mówiłem mu, a co, jak na filmie B. E. on będzie chciał tańczyć w balecie?
Można napisać, że mocny jest odc. 3-ci. W zasadzie w całości to rozmowa psycholog z bohaterem. To z niej dowiadujemy się, jaki jest bohater, co przezywał, co odczuwał. Ale również, a nie wiem ile osób to wychwyci, brak komunikacji dzieci z rodzicami, autorytetami. To co przechodziłem i trwa dalej z 254. Oni potrzebują się wygadać, a że się dzieje w relacjach domowych jak się dzieje, nie mają tego wentyla bezpieczeństwa. Z drugiej strony usprawiedliwieniem rodziców, prawie w każdej produkcji, jest praca, jako czynnik, który zajmuje im znaczną część dnia, uniemożliwiająca komunikację z dzieckiem. Zmęczenie po niej, gonitwa za pieniędzmi, a też brak czasu na poznawanie nowinek technologicznych, a co za tym idzie utrata platformy komunikacji z dzieckiem/ćmi. To czego nie zaniedbuje u się. Czyli kontakt z ludźmi młodymi, chłonięcie ich komunikowania się, przysłuchiwania się, wyciągania wniosków, a w końcu wdrażanie do swojego języka ich specyficznego, którym się posługują. B. ułatwia to dziś discord. To tam oni swobodnie rozmawiają i mogę ich słuchać, ale pod warunkiem, że nadążam za nimi, potrafię okresowo użyć ich słownictwa w odpowiednim czasie i ogólnie chodzi o to, ze czują sie przy mnie swobodnie, a to ważne, by byli sobą, bez ściemniania. To jest właśnie to, co mówiłem 811, że co w filmie ma mnie zaskoczyć?
Przekazałem też 811, że właśnie przysłuchując sie na dsc rozmowie 14 latek, mówi do 254, bo rozmowa była właśnie o dziewczynach, że on już miał tyle (wiadomo, tu trochę naciągnął), że nie chce już mieć kolejnej, bo same problemy. Tzn. zraził się w dotychczasowych relacjach, powiedzmy, że dwu i niepowodzenie zamknęło go na jakiś czas w dalszych działaniach w tym kierunku.
Zresztą o nienadążaniu za technologiami, za komunikacją dzieci opisywałem na przykładzie 972, który w pewnym momencie totalnie stracił łączność ze swoimi skurwielami serii 300.
W filmie jest jeszcze jedna naciągnięta rzecz. Otóż gł. bohater nie jest brzydki, a jednym z głównych motywów jego działania jest niby jego brzydota piętnowana przez najbliższe otoczenie. Ja rozumiem, że jak Milly Vanilli, w materiałach lepiej jest obsadzić kogoś ładnego, bo na to się lepiej patrzy, no ale bez przesady, że później nań się najeżdża, że jest brzydki. Brzydki, to był właśnie na boisku ten rasowy mały skurwiel. Gdyby on grał główną rolę, i mówiono by, że wygląda jak wygląda, to nie było by nic dziwnego.
Reasumując, jak ktoś chce obejrzeć, a nie ma kontaktu bieżącego z młodzieżą, to polecam.
Dziś bez zdj., narka.
Reasumując, jak ktoś chce obejrzeć, a nie ma kontaktu bieżącego z młodzieżą, to polecam.
Dziś bez zdj., narka.
Może kiedyś, chociaż w sumie w ogóle mnie do tego nie ciągnie.
OdpowiedzUsuńJ/w pisałem, dla mnie temat nie nowy, zaskoczyło mnie tylko jedno, tj. emotikonki na insta. Ale rozmawiałem już z 254 i on potwierdza, że u nas też tak je, iż kolor oznacza określony stosunek, do danej osoby.
UsuńCzyli nie odstajemy od reszty EU, przynajmniej w tym względzie.