niedziela, 9 marca 2025

Niedziela #2121

  (na wstępie napiszę, że na czerwono to z b. pobieżną korektą tekstu)    
No i się porobiło. Nie tyle w relacjach z 254, co w moim postrzeganiu jej (tej relacji). Otóż, dawno nie było na czerwono, ale by nie było, to jedna (by tylko jedna) notka na czerwono stoi na torze bocznym i czeka na wyprawienie. To kolejna, może jej się uda opuścić st. mac.
   Pobyt 254 na st. mac., a w tym przygotowaliśmy się na rozmowę z nim. W tej rozmowie m.in. pytanie na ile mam się wczuć w rolę rodzica, a na ile - nie. Tzn. na ilę mam go cisnąć na naukę, na rozwój, a na ile to olać sikiem prostym i mieć na to wyjebane. 
  Z jednej strony widzę u niego zaangażowanie w relacje, z drugiej rozdwojenie, co robić. Otóż za tydz. ma również (on) weekend pracujący na interku. Jeszcze przed opuszczeniem st. mac. miał dysonans co robić? Wbić na st. mac. (w sensie do mnie) czy na swoją st. mac. (w sensie do się). 
   Ja go rozumieć. Tu na st. mac. (u mnie) jest zajefajnie. Nikt nie krzyczy, nikt w zasadzie nie wymaga, czas leci przyjaźnie, przyjemnie itp. U niego na st. mac. niekoniecznie, bo matka, do tego babka i jeszcze komp za 12k., który się jakby marnuje. Tu wspólne przygotowywanie potraw, wspólne bytowanie, takie fajne, w sensie można się wyspać do południa i nikt z tego powodu nie stęka (też bym tak chciał w jego wieku). Nikt nie budzi bezsensownie, tylko z tego powodu, że już nie śpi ipt. Rozumiecie (albo i nie) jak chcecie spać do 13:00 to nie ma problemu. Kaj tak macie? A tu to wdrożyłem z 254 (wdrożone było znacznie wcześniej). Mimo tego, że budzi się godz. wcześniej ode mnie, to nie budzi mnie, bo po chuj? (czyli moje wartości przejął). Obudzę się, to zaczynam funkcjonować, normalne relacje. Gdzie tak qrwa jest? W większości, ktoś się budzi, to od razu budzi innych, bo on tak chce. Chuj z tym, że oni jeszcze śpia, chcą spać. On wstał to budzi innych. 
  Na st. mac. tak ni ma, bo pilnuję tego. Jakby mnie ktoś tak zbudził, na zasadzie, że on nie śpi i jemu się nudzi i mnie budzi, to w ryja od razu, albo zjebki totalne. Wiync st. mac. działa niejako na innych zasadach, na tych normalnych. I tego uczę innych. Nie wqrwiaj innych. Myśl o nich pozytywnie. 
   I teraz 254 mam dysonans. Z jednej strony, widzę, chcę wbić na st. mac., z drugiej chciałby zużyć kompa za 12k, bo go fizycznie nie zużywa o czym, qrwa, wie. 
   No ok,  bo je na czerwono, to zakochuję się w 254. Że co qrwa? No przeca to naturalne. Kolejne dziecko na st. mac. Rodziny mają kilkoro dzieci, nawet 979. Ma ich 4-kę. To ja nie mogę mieć 2-kę? No to mam. 
  No ok. To jak był 254 na st. mac. to depilowaliśmy go. Sami też się, ale wcześniej. I jak on siedział przede mną, to ja te jego nogi, w krótkich spodenkach miałem między swoimi nogami, a też miałem krótkie. I ten sam styk powodował wzbudzenie organu. Takie fest wzbudzenie. Niby nic, ale jednak... Rozumiecie, to ciepło przepływające między jego nogami, a moimi. Oprócz tego co mu robiłem, to ten styk... Ach czemu to tak działa...? 
  I teraz, co z tym zrobić (z tą relacją)? Jego się  pytałem, ale sam nwm, co z nią. Na ile się angażować, na ile się wycofywać z niej. Nie chcę nikogo (tu 254) krzywdzić, ale też nie jestem nieczułym głazem. Nwm, to je wszystko trudne. 
  Rozumiecie, albo i nie. W moim wieku takie relacje i co z nią zrobić. 
  Dobra, pcham to, bo jak inne zostanie na torze bocznym na wieki wieków....
  No to narka. 
   Ja wiem, hasztag zakochuję się w 254, ale tak inaczej, tak specyficznie....
   Dobra, qrwa, zdupiam. 
   Narka 
A jexzcze bym zapomniał o zdjęciach (screenach). No to kolejny szczurek...
  
Jak to szczurek...
taki sobie.....
No i to w zasadzie tyle z tego szczurka....
  No i teraz już Narka.

6 komentarzy:

  1. "Więc żaden król, tylko ten, tylko on."
    Ja przynajmniej bym się tego trzymał.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że to je moje spojrzenie. Z jego strony... no widzę, że się też przyzwyczaił (może za mało powiedziane) wciągnął w relację. Choćby problem (jego) z tym co zrobić na następny weekend.

      Usuń
  2. Nie, no jaki drugi synek, skoro już się do niego dobrałeś? To tak przejdzie, że mógłbyś całkiem o tym zapomnieć i znów traktować 254 jak dziecko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tu je problem. Że na czerwono, to się trochę rozpędziłem z wnioskami. Niestety mamy jeszcze sprawny dział p.s., który nadal chce coś dla się ugrać no i czasem ugrywa. Jest normalne, że inaczej widzi przyszłość zarząd, a inaczej te głupki z działu p.s.
      Wczoraj, bo byłem porobiony, to wejrzałem w swoje notki z ub. roku, co pisałem w relacjach z 254. Kto by się spodziewał, że będziemy dziś na takim etapie.
      A wracając do zapomnienia i innego traktowania. Przeca z 979 też był incydent, który jakoś sumarycznie, nie wpłynął na relacje, choć wtedy jak wyszedł było groźnie.

      Usuń
  3. Hmmm, trudny wybór... Ale 254 ma chyba większe skłonności do bycia branżowcem, więc może jednak daj szanse p.s., o ile będziecie mieli podobne upodobania. A Twoje są dość szczególne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie się obawiam, że moje jemu nie przypadną do gustu. On taki delikatny je.

      Usuń