sobota, 27 grudnia 2025

Sobota #2223

   Po śniadaniu, po odchudzaniu, po świętach ważymy 63. My to jesteśmy zajebiści. 
  Wbił dziś na stacje znienacka 172. On to dopiero je zajebisty. Qrwa, w tym wieku taki wygląd. No mi rozdupia mózg jak go widzę, mało tego, z tego jego wyglądu się blokuje. Najnormalniej w świecie kiedy siedzę na nim i dział p.s. wysyła do zarządu info, że taki towar, po de mną, to zarząd głupieje. No cóż... Muszę się ponownie z nim umówić na flachę. 
  Na wigilię w tym roku były naleśniki. No wyszły tak dobre, że nie został żaden. Normalnie jestem napchany po 8-miu, ale tym razem wchłonąłem całe 10 jakie wychodzi z przepisu, na którym robię. No nie szło się oprzeć. Z zewnątrz lekko spieczone, chrupiące, w środku masa wypieczona. Do tego dżem własnej produkcji z przed lat, na to śmietana, cynamon i trochę cukru. |Normalnie to z jogurtem owocowym wdupiam, ale nie miałem takowego, a śmietanę trza było wykończyć. Nawet jak się je kroiło to nóż lekko uginał naleśnika, przebijał się przez pierwszą warstwę z lekkim trzaskiem, a następnie kolejne warstwy. Już sam odgłos krojenia takiego naleśnika powodował chęć natychmiastowego wciepnięcia do ust kawałka by się nim rozkoszować. Tak proste danie, a tyle przyjemności spowodowało ogólnej, bo kubki smakowe to oszalały. 
   Po naleśnikach uruchomiliśmy ETS-a. Zdziwiło mnie ilu ludzi gra, ale skoro tylu, to tylko się cieszyć. Pojechałem do najbardziej ludnego msc. w ETS-ie Duisburga, tam zrobiłem jedną rundę, a że trochę łyknąłem, to zarząd zaczął dość wcześnie, bo już o 20:30 wnioskować o wyłączenie jednostki. By nie przeciągać, wszak zarząd wie (chyba) co robi, to wdrożyliśmy procedury wyłączeniowe. O 20:50 byliśmy już wyglebieni na grupie A. Poleżałem jakieś 5 min i słyszę na stację wchodzi 979. Ok. nic się nie dzieje, nie wyłączyliśmy się jeszcze. Zaczyna opowiadać o kolacji u nich. O przygotowaniach, w tym wychowywaniu córek (przybranych 16 i 14 lat). To coś co opisywałem przy okazji sąsiadów i pralki. Następnie opisuje sytuację przy stole i tak jak ją opisuje, to mnie zaczyna się w obrazach wizualizować scena ze Shreka 2 kiedy on z królem jadł kolację w czasie której rozmawiali i rozszarpywali mięso na talerzach. Zderzyłem to z moimi naleśnikami i się cieszyłem, że zaserwowałem sobie taką ucztę. 
   Opowiadał jeszcze o relacjach z teściową, babcią ze strony żony i innymi (gubię się w tym), ale są takie typowo PL Jednak stacja macierzysta z ruchem na niej, dotychczasowym, bieżącym, łącznością między innymi stacjami jest (można by rzec) skonfigurowana jak najbardziej poprawnie. Serio. To jest osiągnięcie. Znaczy się nasz zarząd odwala rewelacyjną robotę i to przez lata. 
   Wracając do sytuacji 979, to sam określił, że jest napięta jak baranie jaja i nwm, co z tego wyjdzie. Najgorsze, co pisałem już kiedyś, że taka napięta sytuacja na małym mieszkaniu jest dodatkowo podsycana małą przestrzenią, w której trudno jest się rozlokować w odległości komfortu osobistego. 

   Święta jakoś przeleciały. W stacji pojawiał się 895, u którego też jakoś nieszczególnie się dzieje. Kiedyś to dziennie po mojej pracy (tej niewolniczej( był u mnie. Widać w domu nie jest fajnie. W pierwsze święto do nocy też przesiedział wraz z bratem od 979. Zresztą co dużo wymyślać. Kryzysy małżeńskie są normą, kwestia tego jak dany związek to przechodzi i jak je po. Wiadomo, nigdy po nie je jak przed, ale niektóre to potrafią jakoś przetrwać. Osobną kwestią jest, czy to przetrwanie, jak choćby u 972 jest z pożytkiem dla obu stron. 
   Drugie święto. Wieczorem chciał wbić na stację 897, ale był akurat 979 i nie chciał mijanki z innymi składami, nadto ja łykałem dzień wcześniej, to przekazałem, że jednak nie, z czego 979 się ucieszył. 

   Wyłapałem jeszcze jeden plus AI. Otóż kiedyś jak się o coś pytało w wyszukiwarce google, to nawet na 3 stronach nie było odpowiedzi. Tzn. teksty pod wpisem na niebieskie przekierowującym bezpośrednio na stronę, były tak skonstruowane, że w nich odpowiedzi, choć nawet krótkiej, nie było. Teraz jest zaimplementowane AI i nawet jak tam tych odp. nie ma, a teraz dziwnym trafem ona jest, to ono ją daje w pierwszym wpisie. Ergo, mogą się teraz walić w tym ukrywaniem, by tylko podnieść klikalność. 
   Zdjęcie (screen). 
  Co raz trudniej jest, przekopując zasoby kamerek natrafić na osobnika, który od razu robi wrażenie wow. 

  Większość, co często powtarzam, to jakieś kloce, choć mają młody wiek. 

  Normalność, którą kiedyś był wygląd jak powyżej, zanika. Kiedyś też pisałem, że współczuję laskom, bo wnet nie bydzie z czego wybierać. 

  To co on dziś prezentuje jako atut, czyli ładne bicepsy, to kiedyś był standard. Niewielu takich nie miało. No niestety, też takich nie miałem.

Za to całkiem podobnie wyglądał, choć miał lepiej zbudowaną klatę i ogólnie był b. umięśniony, 172. Może temu powyżej uda się, jak 172 utrzymać długo taki wygląd. 

Tyle zdjęc, a jakby go ktoś chciał to -> pl.chaturbate.com/james_adamss_/
   Korekta jak zwykle. Dalej nie rozumiem algorytmów. Są kutasy, to się nie ciepie, nie ma kutasów, to daje notki za ostrzeżeniem. Coś jej się na święta powaliło. 
Narka.

2 komentarze:

  1. Najbardziej lubię naleśniki z twarogiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałem dostępnego, choć przyznam się, tak z twarogiem również lubię.

      Usuń