Pojechałem z 254 na pizzę. W drodze opowiada mi, jak był u znajomego keirowcy, którego też znam z widzenia i mówi co tam się działo w trakcie przejazdu. Jest zima, do tego zaczęło trochę padać tym białym gównem i opowiada, ze na przystanku, wymienił jaki, stoją w zatoce i on widzi, jak z przodu biegnie, na tyle na ile może, jakaś babcia. W tym śniegu starała się zdążyć na autobus, a ten jego znajomy zamknął drzwi i z impetem ruszył, kiedy babcia była już w zasadzie nieopodal.
Teraz czemu mi to opowiedział. Otóż jeździli ze mną, a b. często jeździli (z tym drugim mikolem) na wozie, bo im dużo pozwalałem robić, co im się podobało więc tak koło się zamykało. Nadto jakiś tam przekaz płynął ode mnie do nich często dydaktyczny. Odnośnie starszych osób dobiegających do wozu, zawsze im tłumaczyłem, że na nie szczególnie trzeba poczekać, bo w większości mają problemy ruchowe, czasem źle obliczą czas dojścia, coś je tam w trakcie zaczyna boleć itp. zdarzenia losowe, przeto zawsze czekałem na takie osoby, co oni widzieli i to niezależnie od opóźnienia wozu. Teraz po naukach ode mnie z wytłumaczeniem czemu robię tak a nie inaczej, na pewno go zdziwiło zachowanie jego znajomego kierowcy.
Jeszcze jedno w trakcie rozmowy się wydarzyło. Otóż, jak kiedyś, bo już się znamy ponad 2 lata, to w zimie mu zawsze tłumaczyłem, że jak idzie po nierównościach, jest śnieg, jest ślisko, to rąk nie ma trzymać w kieszeni, bo kiedyś je tak trzymał. I tu też nie ograniczyłem się tylko do tego stwierdzenia, ale wytłumaczyłem mu dlaczego tak. Jak je będziesz miał w kieszeni, to jak zaczniesz lecieć w którąś stronę to właśnie wtedy jednostka potrzebuje błyskawicznej reakcji, by się podeprzeć, chwycić czegoś itp. Jak masz w kieszeni ręce, to wpierw mózg musi je wyciągnąć, a następnie dopiero po wyciągnięciu przeprowadzić równie błyskawiczną analizę sytuacji co z nimi zrobić, by były jak najmniejsze uszkodzenia jednostki już chylącej się ku glebie. Teraz jeżeli masz ręce na zewnątrz, to one od razu są gotowe do podparcia jednostki, uchwycenia się czegoś, zniwelowania skutków upadku. No i jak rozmawialiśmy to, trochę jakby chwaląc się, mówił, że dwa razy by dziś wyglebił, ale za każdym razem miał ręce na zewnątrz. Od razu pomyślałem – + dla mnie, za przygotowanie do życia w kolejnej kwestii. I to jest fajne, jak coś się tłumaczy, ale tak z uzasadnieniem, a następnie jest to realizowane. Znaczy się, że potrafię. Zresztą wychowaliśmy 979, więc jakieś doświadczenie już jest.
Po pizzy on do laski, bo tej się nudziło to go ściągnęła, ja na st. mac. Przyjechałem totalnie nażarty więc spanie mnie zaczęło brać, krótko po wejściu na stację, to też postanowiłem nie walczyć z zarządem. Włączyłem procedury wyłączeniowe, ale jeszcze musiałem biurokrację dnia załatwić, a następnie ok. 21:00 wyglebiliśmy, akurat jak na stację wchodził 979. Wytłumaczyłem mu czemu tak wcześnie i tyle, bo przeca da se rade na stacji.
Notka bez zdjęcia, ale wypycham ją dziś, bowiem jutro ma być niby flacha ze 172, to jeżeli do tego dojdzie, to jutro notki na pewno nie bydzie, tym bardziej, że wcześniej jadę jeszcze z 254 do kato przejechać się wodorowcami, później fryzjerka, oboje idziemy się do znajomej ostrzyc, a następnie ta niby flacha więc dzień zajęty.
Korekta jak zwykle. Narka.
Po pizzy on do laski, bo tej się nudziło to go ściągnęła, ja na st. mac. Przyjechałem totalnie nażarty więc spanie mnie zaczęło brać, krótko po wejściu na stację, to też postanowiłem nie walczyć z zarządem. Włączyłem procedury wyłączeniowe, ale jeszcze musiałem biurokrację dnia załatwić, a następnie ok. 21:00 wyglebiliśmy, akurat jak na stację wchodził 979. Wytłumaczyłem mu czemu tak wcześnie i tyle, bo przeca da se rade na stacji.
Notka bez zdjęcia, ale wypycham ją dziś, bowiem jutro ma być niby flacha ze 172, to jeżeli do tego dojdzie, to jutro notki na pewno nie bydzie, tym bardziej, że wcześniej jadę jeszcze z 254 do kato przejechać się wodorowcami, później fryzjerka, oboje idziemy się do znajomej ostrzyc, a następnie ta niby flacha więc dzień zajęty.
Korekta jak zwykle. Narka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz