sobota, 18 kwietnia 2026

Sobota #2274

     Nie pisanie na bieżąco ma swoje konsekwencje. Nwm. czy pisałem o tym, pamiętam, że chciałem, ale czy poszło... Otóż jakieś 2 tyg. temu pod wjazdowym stanął ponownie 374 (ten co się obraził w wieku ok. 40 lat). Nie zrobiłem mu wjazdu na stację, ale chyba widział, że tym razem post. obsadzony. Może i lepiej, przynajmniej trwale się odpieprzy. Najciekawsze w tym, że w nocy  miałem sen, że on wszedł na stację, ktoś go wpuścił, a ja poszedłem się ukryć do jednego z pokoi, by mnie nie znalazł. Pisałem o tym wczoraj przed nocą, a w nocy mózg przetworzył dane. 
   
    Przebudowa węzła kolejowego w Katowicach. Wpierw, jak zaczynali kosztowała 4 mld zł.

Tak zaczynali w 2024r. 

 
A teraz czytam:

  Wzrost kwoty zajebisty. To ma się skończyć w 2028. Za dwa lata pewnie ogłoszą, że to już 10 mld. zł. Ciekawe kto się chlastnął w obliczeniach i to o aż tyle. 
   
   Podobnie jak z przekopem w Elblągu. Ruszyło, jak dobrze pamiętam za 1,5 mld, a skończyło się coś k/3 mld. 
   Czy my na każdym kroku musimy być wydymani? 
   Oczywiście to wszystko dla naszego dobra i bezpieczeństwa. 
   Znajdę kiedyś wykresówkę odjazdów z katowickiego dworca w latach 80-ych, dla obalenia tezy, że przebudowa m.in. dla zwiększenie przepustowości. Taka jaka byłyła kiedyś i tak nie będzie osiągnięta, bo najnormalniej tyle ludzi, co pisałem w poprzedniej notce, nie jeździ dziś koleją, więc nie jest potrzebna, nadto, nikt nie ma kasy, by wrócić do takiej częstotliwości. Wiync po raz kolejny wciska się tłuszczy argument, który je totalnie, dla znawców, nietrafiony. 

   254 widzę przy lasce, to jego zainteresowania komunikacją miejską zeszły na drugi plan. Nie bym mu to zarzucał, sam bym się tak samo zachowywał, zresztą do dziś mam problemy, czy na kompie oglądać sprawy kolejowe, czy mięśniaków. Czasami staje na podziale ekranów. Na jednym kolejówka, na drugim mięśniaki, dlatego trzeci ekran by się przydał i trza o tym pomyśleć. 
   W pracy spokojnie, bez incydentów. To jednak nie menelowskie dzielnice. Center kato jest na zupełnie innym poziomie intelektualnym, co można odczuć w zachowaniu ludzi. Owszem menele są, ale znacznie mniej roszczeniowi, jak w dzielniach menelowskich, w których czują się bezkarni. Tam są jakby u siebie. Po za tym w państwówce jest luźniej. To prywaciarzy się trzepie i to oni się boją przed kontrolami. Państwówka państwówce krzywdy nie zrobi. Tam na stołkach się znają, to Zdzichu, Krzychowi nie zrobi pod górę. Niestety wśród minusów, jest powrót do ok. 10 kg plecaka, który muszę targać na plerach, a czasem nawet z nim jogging uprawiać, jak po pracy mam np. 5 min do busa na wiochę. Z drugiej strony jakaś kondycja je utrzymywana, z trzeciej, kiedyś tak biegać i tak już nie będę. 
    Tyle, bo czas do roboty się zwijać. 
    Korekta jak zwykle, narka. 

1 komentarz:

  1. Czego tak bardzo potrzebujesz w pracy, że aż 10 kg się uzbiera w plecaku?

    OdpowiedzUsuń