piątek, 3 kwietnia 2026

Piątek #2268

    W firmach to działają standardowo od lat. Jak jest new pracownik, to by przedłużył umowę, to daje mu się często takie służby, by na pasku było wiyncyj. Tylko tym razem zabrakło obiegu informacji. Planiści pewnie z kierownikiem myślą, że mam umowę na 3 miechy za 31.50 i bym ją przedłużył walą mi nd, aby na pasku było wiyncyj. To podobnie jak zwolniono do 26 r. życia młodych z podatku. No przeca to jest również wiadome czemu. Człek po szkole, jak widzi ile się zarabia, to zastanawia się czy zostać, czy wyjechać (choć od chwili wprowadzenia tej ulgi trochę się już zmieniło). Kiedyś to częste było po 20 r. życia - walizka klamerki i buzi pa, ja spierdalam. No i by zatrzymać, nie mają podatku, przeto na pasku jest wiyncyj. Się do tego przyzwyczajają, zapuszczają korzenie i jak się już ukorzenią, to nagle im się zabiera, ale wtedy już trudniej jest wyjechać, bo... no właśnie, już się tu zadomowili. Z wypłatami podobnie. Na początku się starają jak mogą, by je sztucznie powiększyć, później po podpisaniu kolejnej umowy jest już normalnie, a ja mam umowę na rok, z normalną stawką 34 zyla, wiync oni się starają zupełnie niepotrzebnie. 

   Oglądam przejazdy pociągów w Rosji. Tam, podobnie jak u nas, widać już typizację usług które nas otaczają. Na stacjach, choć poc. jedzie ok. 2 doby, ten sam damski głos zapowiada pociągi. Całkowicie, co już pisałem wcześniej, zmienia się dawny klimat stacji, czy małych stacyjek. O ile kiedyś one wyglądały inaczej, bo były inaczej utrzymane, inne rozwiązania na nich stosowano, choćby urządzeń prowadzenia ruchu, to dziś w zasadzie na tych po remoncie wszystko jest tak samo. Teraz czy to dobrze. Dla tych, którzy kolej traktują tylko jako środek transportu - tak. Dal tych co bardziej się interesują koleją - nie. Bo po co jechać nad morze, jeżeli w drodze wszystkie stacje wyglądają tak samo, na wszystkich ten sam sztuczny głos zapowiada pociągi, te same rozwiązania są stosowane. Stacja 10 km od st. mac. wygląda tak samo jak stacja 450 km dalej.
   Otoczenie, które jest wokół nas, powoli wszędzie stacje się typowe. Np. markety, discounty. Układ w nich w każdym jest taki sam. Z jednej strony to nudne, z drugiej ułatwia poruszanie i robienie sprawnych zakupów.  
   Oprócz tego jest jeszcze jeden problem. Otóż z powodu kilku jednostek, często jest tak, że cierpi reszta społeczeństwa, czy ludzi wokół tych ludzi. Np. ekrany akustyczne. Od Krakowa na Tarnów jest ich tyle, że nawet lasy chronią. Serio jest ich aż tak dużo potrzebnych (wiem, nie, ale tam poleciały koperty by ich tyle było).
   Zmiana czasu. Z powodu kilku stękających ludzi, reszta będzie ich ofiarami, bo nie będziemy przesuwali czasu, co w/g mniest dobrym rozwiązaniem. Na drogach. Jak jakiś debil się gdzieś zabije, to zaraz wstawia się "modne" czarne pkt., a następnie ogranicza wszystkim prędkość, bo debil się tam wykrzaczył. Uj z tym, że 98% ludzi przejeżdża tam normalnie, ale i tak wstawimy tam ograniczenie, a najlepiej fotoradar, by dofinansować budżety lokalne. 
   
      Dziś na stację wchodzi 254. Ostatnie kursy będzie wykonywał z nami, później razem zjeżdżamy na stację. Nadzorowi powiedział, że śpi na stacji, bo sprzątanie na strychu. Ładnie mnie wrabia. 
     Zdjęcie. 
Tyle pisałem o zmianach w new pokoleniu, to typowy przykład poniżej.

  I to jest ostatni okres, w którym tak "dobrze" wygląda. 

   Myślę, że później będzie już tylko z góry. Chwilę patrzałem nań, ale zastanawiałem się - z czym do ludzi? Co on chce szczególnego pokazać, czego nie mają inne kloce i morświny. Nawet z twarzy tak średnio. Jakby ktoś chciał linka, to w komencie, musiałbym poszukać, a nwm dokładnie czy w ogóle mam. 
   Korekta na poziomie poziomów dotychczasowych. 
   Narka.

1 komentarz:

  1. Ekrany akustyczne to chyba miś naszych czasów, są żeby na nich zarabiać.

    OdpowiedzUsuń