poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Poniedziałek #2278

   254. On przebywa na stacji. I teraz nwm, czy to jest często czy jednak - nie. Jednakowoż przebywa, przeważnie na weekendy. W czasie tego przebywania ostatnimi czasami, podobnie jak inni na weekend sięga po środki wspomagania dobrego samopoczucia. Po weekendzie na st. mac. pojechał do swojej laski, a w nd,. ponieważ laska coś wyczuła mimo jej głupoty, to napierała nań czy nie wziął czasem śwds. On w tym momencie zadzwonił do mnie, bym potwierdził, iż nic w zasadzie nie przyjmował. Wybrnąłem z tego mówiąc na głośnomówiącym, że wyglebiłem wcześniej, a co robił później 254 to nwm. 
   Teraz czy zrobiłem dobrze i dla kogo zrobiłem dobrze i co z tego będę miał. 
   No to lecimy. Nie, nie zrobiłem dobrze. Zrobiłem źle, maskując częściowo 254 dla kontaktu z nim, o czym on wiedział dzwoniąc do mnie. Tak, nie jest aż tak pierdolnięty w czambuł, by nie wiedzieć, że pedał będzie trzymał jego stronę, choć trochę się wyłamałem. Czy cokolwiek z tego będę miał? Nwm, najprawdopodobniej - nie, ale dla zasady, o czym 254 z grubsza wie, to zrobiłem. Następnym razem bardziej go pogrążę. 
   Wgl. wiecie lub nie, fajnie jak (następne) dziecko nagle Was wrabia i trza się jakoś obronić, jakoś wyjść z twarzą z sytuacji. Całkiem osobną kwestią jest kiedy interweniować odnośnie śwds. Jak rozmawiałem z 811 odnośnie jego pierdolniętej laski, to - nie, nie interweniuj. Jak rozmawiałem z 979 to podobnie. Ok, olałem sprawę, nie interweniowałem. Ciekawe czy tak samo by mówili, gdybym wspomniał o śwds. Chyba - nie, ale im tego nie mówiłem, bo... wiecie, jeszcze by po mnie polecieli, że to moja wina, że mu na to pozwalam , a czy tego chcemy słuchać?
   Ale jest to moja wina, że mu na to pozwalam? Czy stworzenie warunków jest już moją winą? A pozwalając mu na relacje z pierdolniętą laską jest moją winą? Kiedy ona jest, kiedy nie jest? Jak mu pozwalam, to jest, jak mu nie pozwalam, to nie jest. Co za hipokryzja. (nie, qrwa, nie z mojej strony).
   Teraz odnośnie stacjonowania 254 na stacji mac. Nie, nie napieramy na to w jakikolwiek sposób. Generalnie jest tak, (oby on tego nigdy nie przeczytał), że zarząd nie chce go na st. mac. Napiera na to dział p.s. nie wiedzieć na co liczy, ale na coś liczy, to napiera. No więc widzicie rozrzut między danymi spływającymi z działu p.s., a koncepcjami zarządu. 
   To tak jak teraz bieżąco je na st. amc. 254 to ogólnie jest fajnie. On przechadza się w majtkach. Ten widok zarówno dla działu p.s. jak i dla zarządu jest ok. Tak, nawet zarząd cieszy się z widoku nastolatka przetaczającego się między grupami torowymi w samych majtkach. Na to nachodzi się, co pisałem wcześniej, chodzenie całkiem nago, czyli z organami na wierzchu, nie zasłoniętymi materiałami osłonnymi zarówno jego (254) jak i mnie wynikającymi z syt. ruchowej. 
  Dobra, bez zdj. bo ostatnia minuta dnia, to leci. 
  Korekta jak zwykle, narka. 
   

1 komentarz:

  1. A co to konkretnie za środki wspomagania dobrego samopoczucia? Na popalanie trawki może bym za ostro nie reagował, ale jednak w sumie byłoby lepiej, żeby niczego nie brał.

    OdpowiedzUsuń