Już się gubię w tym, co opisuję, a czego nie opisuję. W piątek w pracy nawiedził mnie 254. Stało się tak dlatego, że jego laska dorabia na wakacje w kurczaku. Miała być w pracy do 16:00, ale poinformowała go, że przytrzymują ją do 22:00. W związku z tym, ponieważ nie miał co robić, odwiedził mnie. Nasz dział konwersacji już od jakiegoś czasu, za sprawą zarządu, spisał 254 na straty. W sensie nie znajomość, ale jego rozwój umysłowy, a przez to też rozmowy na różne tematy. Wobec tego w czasie jego dwugodzinnej wizyty na autobusie niewiele żeśmy rozmawiali. Po pracy on pojechał do siebie, a ja autobusem na stację. Zapowiedział się na sobotę, ponieważ laska też do kurczaka, no więc, nie będzie kopulacji, przeto stwierdził, że nawiedzi mnie ponownie.
W sob. jeszcze przed moim wyjściem do pracy poinformował mnie, że zmiana planów: przyjdzie do mnie do pracy, będzie jeździł ze mną do końca, a potem ze mną przyjedzie na stację i zostanie do rana. Pół kółka wcześniej, przed nim, do autobusów szedł również zapowiadany wcześniej 255. No i tu jest zasadnicza różnica. O ile 255 się umysłowo rozwija i rozmowy z nim są naprawdę treściwe, to 254 stoi w miejscu, a dział konwersacji jakoś nieszczególnie pała optymizmem do rozmowy z nim. 255 po następnym kółku wysiadł i zostaliśmy sami z 254. Nie wiem, czy z tego powodu, że rozmowa się nie kleiła, ale w pewnym momencie stwierdził, że on w takim razie wysiada, jedzie do mnie na stację i będzie czekał na niej. Zapowiedział też, że rozpocznie swoją jednoosobową imprezkę wcześniej, a w ramach tego spożyje wspomagacze dobrego samopoczucia. Na stację dotarłem o 01:00. 254 był w trakcie imprezki. Ja byłem lekko zmęczony; on nie przejawiał jakoś ochoty do rozmowy, to stwierdziłem, że w takim razie wyglebiam spać. Jest już normą, że 254 po stacji chodzi w majtkach, ale równie często bez. Trochę mnie tym drażni, ale... z drugiej strony dział p.s. jest ukontentowany. W końcu widok młodego ciała, całego bez okrycia jest przyjemny. Rano, jak się przebudziłem, to po chwili polazłem do niego do łóżka. On już nie spał, leżał w samych majtkach. Położyłem się obok niego, zacząłem go ogłaskać i mówię doń, że znamy się już dwa lata. Co w tym czasie się wydarzyło? Fizycznie nic się nie zmieniło, a mówiłem, żebyś ćwiczył. Umysłowo coś się dzieje? Na to odpowiedział, że uczy się testów na prawo jazdy. Wyśmiałem go z tym, bo co to znaczy się uczyć testów i jak to traktować jako rozwój umysłowy?
Powiedziałem mu na zakończenie, że będzie głupio, jak za dwa lata podsumujemy kolejny okres i ponownie stwierdzimy, że nic się nie wydarzyło.
Ze spraw bardzo przyziemnych, ponieważ ostatnio zauważyłem, że przycinają te "porniole" na stronach, to zaciągnąłem jeszcze pięć, które były na liście. Niech są na dysku; przynajmniej potem nie będę ich szukał. One są b. przydatne, bo jak dział p.s. upomina się o opróżnienie zbiorników, to załączamy, ciul dup pyk,, 5 min i zbiorniki opróżnione. Przynajmniej czasu się nie traci.
Zdjęcia (screeny).
Ponieważ Darek nie lubi szkieletorków, to tym razem osobniki bardziej wypełnione.
Nawet oboje mają coś do przekazania, bo wymieniają się klawą. Jakby co, to tu łoni -> chaturbate.com/ecstasyx2_23/


Całkiem sympatyczne chłopaki.
OdpowiedzUsuńNo widzisz jak znam gusta udzielających się pod postami. Wiym też co lubi Czesiu.
Usuń