Przekroczyliśmy 200 tysi wyświetleń na stronie. Na przestrzeni lat... hmm, skromny wynik, biorąc jeszcze pod uwagę, że większość to jakby ostatni okres, to pierwsze lata były pisaniem dla samego się, ale... utrzymaliśmy się. Tak na szybko przeleciało mi przez gowę, czy kiedyś kompleksowo wrócę do tego co działo w tych latach. Sporadycznie tam się cofam i czytam niekiedy notki z przed paru lat, bo nagle mają ileś wyświetleń i zastanawia mnie co takiego tam napisane, że ludzie to wysznupują.
Wczoraj był 172 i tak się zastanawiałem, czy podołam wyzwaniu, bowiem już dwa razy opróżniłem zbiorniki, ale mięśniak-skurwiel pod nami, do tego od chyba tygodnia czy wiyncyj chodzi na siłownię, taką wioskową na strychu, to też te jego mięśnie robią, jak zawsze wrażenie. Nawet w podstawowej pozycji to zrobiłem, choć początkowo myślałem, że bez zmiany się nie obejdzie.
Te wioskowe siłki to przeważnie w piwnicach były, rzadziej na strychach, bo w lecie tam jednak wyższa temp. a ta do ćwiczeń średnio na jeża.
Przy okazji. Na ntlx obejrzałem film - "Love and Leashes" prod. Korea Płd, 2022. Wyświetlił mi się chyba dlatego, że oglądałem inne Koreańskie filmy. Poruszony jest tam temat relacji SM. To pierwszy film jaki widziałem poruszający tę tematykę i trzeba przyznać, że udało się reżyserowi. Dla osób niewtajemniczonych jest tu zgrabnie wytłumaczone, co to jest, a także BDSM, za sprawą ciekawości głównej bohaterki, która skłonności odkrywa u swojego przełożonego w pracy, a info o tym szuka w necie. Do tego część scen jest humorystycznych, część poważnych, co powoduje przyjemny odbiór filmu. Jest też ukazany postęp w relacji, bowiem bohaterka szuka w necie dalszych info n.t. i jednocześnie eksperymentalnie zastosowuje je na partnerze. Sceny s/m są skadrowane ze smakiem co dla osoby z poza układów może być łatwo przyswajalne. Scenariuszowo raczej spójne, choć są wpadki, ale drobne więc nie ma się co nad nimi spuszczać.
Wczoraj był 172 i tak się zastanawiałem, czy podołam wyzwaniu, bowiem już dwa razy opróżniłem zbiorniki, ale mięśniak-skurwiel pod nami, do tego od chyba tygodnia czy wiyncyj chodzi na siłownię, taką wioskową na strychu, to też te jego mięśnie robią, jak zawsze wrażenie. Nawet w podstawowej pozycji to zrobiłem, choć początkowo myślałem, że bez zmiany się nie obejdzie.
Te wioskowe siłki to przeważnie w piwnicach były, rzadziej na strychach, bo w lecie tam jednak wyższa temp. a ta do ćwiczeń średnio na jeża.
Przy okazji. Na ntlx obejrzałem film - "Love and Leashes" prod. Korea Płd, 2022. Wyświetlił mi się chyba dlatego, że oglądałem inne Koreańskie filmy. Poruszony jest tam temat relacji SM. To pierwszy film jaki widziałem poruszający tę tematykę i trzeba przyznać, że udało się reżyserowi. Dla osób niewtajemniczonych jest tu zgrabnie wytłumaczone, co to jest, a także BDSM, za sprawą ciekawości głównej bohaterki, która skłonności odkrywa u swojego przełożonego w pracy, a info o tym szuka w necie. Do tego część scen jest humorystycznych, część poważnych, co powoduje przyjemny odbiór filmu. Jest też ukazany postęp w relacji, bowiem bohaterka szuka w necie dalszych info n.t. i jednocześnie eksperymentalnie zastosowuje je na partnerze. Sceny s/m są skadrowane ze smakiem co dla osoby z poza układów może być łatwo przyswajalne. Scenariuszowo raczej spójne, choć są wpadki, ale drobne więc nie ma się co nad nimi spuszczać.
Niestety zakończenie filmu typowo amerykańskie, więc niczym nie zaskakuje.
Po obejrzeniu filmu przeleciało mi przez gowę, że przeca podobne relacje od lat tworzyłem z wioskowymi mięśniakami-skurwielami. Co opisywałem tu kilkukrotnie każdy lubił, czy dawał na sobie robić określone rzeczy, ale do tego trza było dojść z mojej strony właśnie po przez eksperymenty, jak na filmie, i przez subtelny odbiór tego, co który lubi, co trawi, a czego nie lubi. Np 973 nigdy nie został związany, bo tego nie lubił, za to kompensował to zezwoleniem na inne czynności.
Najwięcej eksperymentów to z 971, a później z 975 zrobiłem, trzecie msc. to 172.
Teraz takie drobnostki, które nieszczególnie wpływają na wydarzenia dnia, ale jednak się dzieją.
No ok. Też byłem bardziej zaciekawiony jak łon, bo okazało się, że potrafi tańczyć, ale ponieważ jest taka możliwość, to próbkę tu umieszczę (poniżej). Po obejrzeniu filmu przeleciało mi przez gowę, że przeca podobne relacje od lat tworzyłem z wioskowymi mięśniakami-skurwielami. Co opisywałem tu kilkukrotnie każdy lubił, czy dawał na sobie robić określone rzeczy, ale do tego trza było dojść z mojej strony właśnie po przez eksperymenty, jak na filmie, i przez subtelny odbiór tego, co który lubi, co trawi, a czego nie lubi. Np 973 nigdy nie został związany, bo tego nie lubił, za to kompensował to zezwoleniem na inne czynności.
Najwięcej eksperymentów to z 971, a później z 975 zrobiłem, trzecie msc. to 172.
Teraz takie drobnostki, które nieszczególnie wpływają na wydarzenia dnia, ale jednak się dzieją.
Stoję na przystanku do pracy. To sa te dni, kiedy je 35 w powietrzu. Gady w większości w cieniu. Taki starszy mięśniak w cieniu, nawet ładny, cos ok. 40 lat, w koszulce ledwo tam wytrzymuje i trochę tą koszulkę od siebie odciąga, to z powrotem nią rusza, by pod nią, więc w okolicach brzucha i klaty zrobić przewiew powietrza. W zasadzie przed nim stoję w słońcu w klacie opalam się. Po 10 min pyta: - jak Pan wytrzymuje w tym słońcu?
- jestem ciepłolubny, mam inaczej ustawiony termostat.
- jestem ciepłolubny, mam inaczej ustawiony termostat.
W sumie to w lecie mi jest dobrze, a inni się już bardziej nie rozbiorą. W zimie mogę się naubierać.
Tu w wersji bardziej niewinnej. (to było jakiś tydz. jak nie półtora temu, ale jak zwykle stało na torze bocznym) Kilka dni temu ciekawe zdarzenie. Otóż przetaczam się wieczorem na tor odstawczy, wyglebiam, a tu czuję zapach 979. Czyli był w ciągu dnia i chciał się trochę przespać? Może korzystał z tego, że na stacji cisza i spokój, nie to co u niego na macierzystej.
Wgl ostatnio śpię po 9, 10h. Dziś też trzasłem 10h. Nwm skąd taka potrzeba dla organizmu, ale jak chce..., to niech ma (ostatnio to faktycznie w te ciepłe dni śpię po ok. 9, 10h).
Zdjęcia (screeny).
Wiem, wiem, zaś se pomyślicie co to za dziecko, ale łon to nie je dziecko, ale tak wygląda. Tak btw jak myślicie ile ma lat?Zdjęcia (screeny).
Ponieważ filmik się załadował, to już tyle na dziś.
Korekta na poziomie poziomów dotychczasowych, a nawet je przewyższająca.
Narka.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz