Ja prd. jakie zajebiste temp. Budzę się dziś rano (ok. 09:20) i już je 30 C na placu, a jak piszę tera to dociągło do 33 C. No wyjebka.
Na stacji stacjonował w nocy 172. Rano, bowiem wcześniej się przebudziłem, to polazłem do niego. Ponieważ ostatnio dział p.s. zapamiętał układ z wodą i mydłem, to powtórrzyliśmy go. No podwójne zajebiście, ciepło, do tego on ciepły, woda i mydło, jego mięśnie, te żyły na wierzchu... odlot.
W zasadzie, choć to trudne do ogarnięcia, przechodzi mi tryb żółwia na liniach. On przechodzi wolno, bo przedwczoraj np. mnie gady wqrwiły i mieli później wóz na linii z gowy. Do końca jeździłem +20, +30. Jak "naprawiacze świata" są mądrzejsi, to spoko, ja też się mogę dostosować. Tylko czemu Ci naprawiacze świata nie molestują UM. Czemu tam qrwa nie lezą ze swoimi mądrymi pomysłami, tylko przypierdalają się do mnie?
W piątek 172 nic nie wyszło, bo wszedł na stację i stw. iż je wyebany jak qń po westernie. Jak już to powiedział, to nie było wyjścia tylko nic nie robić i dać mu się odstawić na torze na grupie A, co też uczyniłem. No cóż, kiedyś będzie jeszcze okazja. Na stacji stacjonował w nocy 172. Rano, bowiem wcześniej się przebudziłem, to polazłem do niego. Ponieważ ostatnio dział p.s. zapamiętał układ z wodą i mydłem, to powtórrzyliśmy go. No podwójne zajebiście, ciepło, do tego on ciepły, woda i mydło, jego mięśnie, te żyły na wierzchu... odlot.
W zasadzie, choć to trudne do ogarnięcia, przechodzi mi tryb żółwia na liniach. On przechodzi wolno, bo przedwczoraj np. mnie gady wqrwiły i mieli później wóz na linii z gowy. Do końca jeździłem +20, +30. Jak "naprawiacze świata" są mądrzejsi, to spoko, ja też się mogę dostosować. Tylko czemu Ci naprawiacze świata nie molestują UM. Czemu tam qrwa nie lezą ze swoimi mądrymi pomysłami, tylko przypierdalają się do mnie?
W necie to takie bzdury piszą i teraz nie wiem czy to ludzie, czy AI. Czytam -> "Z powodu braku cienia rozgrzane szyny się topią, wybrzuszają i paraliżują ruch." Czy tylko mnie się zdaje, czy szyny, jako stal topi się w temp. powyżej 1000C, a nie przy temp. 80C do jakich może się teoretycznie nagrzać.
W piątek, jak jeździłem, zauważyłem to na ulicy. Było ciepło, koniec roku szkolnego, gdzieś około godziny 13:30. widzę, że na kebabie siedzi w słońcu, w tej wysokiej (dla innych) temperaturze, stary z synem. Ja rozumiem, jakby go zaprosił na tego kebaba jakby było w miarę chłodno, ale w tych temperaturach... Przecież młody, zanim to strawi, to co wciepł do żołądka, to po prostu mu to pójdzie w boki zupełnie niepotrzebnie. Mógł go już na lody zabrać, choć te ostatnio są zakazane przez minister edukacji.
W sobotę miał być temperaturrogeddon, a naciągło do 34C o 14:00 w cieniu. Wiync norma. Szału nie ma, dupy nie urywa.
W piątek, jak jeździłem, zauważyłem to na ulicy. Było ciepło, koniec roku szkolnego, gdzieś około godziny 13:30. widzę, że na kebabie siedzi w słońcu, w tej wysokiej (dla innych) temperaturze, stary z synem. Ja rozumiem, jakby go zaprosił na tego kebaba jakby było w miarę chłodno, ale w tych temperaturach... Przecież młody, zanim to strawi, to co wciepł do żołądka, to po prostu mu to pójdzie w boki zupełnie niepotrzebnie. Mógł go już na lody zabrać, choć te ostatnio są zakazane przez minister edukacji.
W sobotę miał być temperaturrogeddon, a naciągło do 34C o 14:00 w cieniu. Wiync norma. Szału nie ma, dupy nie urywa.
Teraz temat który czeka na załatwienie ok. 2 m-ce, ale jest jakby ciągle aktualny. Mieszkaniówka. Czemu mamy mało mieszkań, a ceny są absurdalne? Bo działa mafia bankstersko-developerska. Pewnie chcecie dowodów. Proszę bardzo.
Jak myślicie, w którym PL mieście takie coś budują?
A takie coś? To jest to samo m-to, a budynki mają ok. 6 lat. Nie, nie powstały w dawnych czasach. Oglądam to i se myślę, czemu u nas takiego czegoś nie stawiają? Ten budynek ma również 6 lat i to nadal je to samo m-to.
Nawet się dorobił dostawki. Patrzę na nie i tak se myślę 4 takie zestawy w Katowicach i sprawy mieszkaniowe rozwiązane na kilka lat. A żeby wam jeszcze Ciśnienie podnieść, to w tym mieście, z którego są powyższe screeny, takich blokowisk, nowych, co ważne, nowych, jest pełno. Ktoś tam myśli o populacji, no ale gdzieżby coś takiego u nas...
Mafia by se strzeliła w oba kolana, wiync u nas stawia się takie coś.
Widzicie różnicę, czy tylko mnie się wydaje, że ktoś nie ma żadnego interesu by sprawy mieszkaniowe rozwiązać.
Wiem, możecie napisać, ale jak mieszkać w takim blokowisku. Podpowiem. Takie blokowiska są dziś podstawą mieszkaniową w aglomeracji górnośląskiej i innych dużych m-tach. Te pipidówki, które teraz budują, to tylko niewielki % ludzi tam mieszka, co zresztą widać. Nie miałbym nic gdybyśmy postawili takie bloki jak wyżej, a później bawili się w takie pipidówki, ale no przeca, jakby zwiększyli podaż, to na tych pipidówkach by nie zarobili.
I teraz smutne podsumowanie. Nie będą u nas budować takich molochów, bo zdemolowali by sobie rynek mieszkaniowy, a tak sączą takie pipidówki i na tym żyją i to całkiem dobrze, naszym kosztem (jak zwykle).
W Niemczech wschodnich, po włączeniu ich do zachodnich wyjechało ok. 2 mln ludzi. By ratować rynek nieruchomości wyburzono (w Niemczech Wsch.) 330 000 mieszkań. Program nazywał się sztat umbaum (mogłem źle napisać) i wydano na niego 2,7 mld euro by wyburzać mieszkania. Czyli politycy bredzą, że oni chcą rozwiązać problem mieszkaniowy, a tak faktycznie wydają kasę na to (te wyburzenia w Niemczech), by nas doić na kasie.
Więc jak poleziecie na następne wybory (nie, nie chodzę tam), to jak jakiś polityk będzie bredził, że on chce rozwiązać sytuację mieszkaniową, a jeszcze temu ulegniecie, to pamiętajcie, że takie farmazony, to se może swojej babci nawijać na uszy.
I tym smutnym akcentem kończę na dziś.
Korekta na poziomie poziomów dotychczasowych, a nawet lekko powyżej.
Narka.





Przecież problem mieszkaniowy nie jest przez to, że deweloperzy nie nadążają z budową mieszkań. Ludzie nie mają kasy czy zdolności kredytowej na kupno chaty. A jak ktoś już ma kasę, to może woli kupić mieszkanie w czteropiętrowym budynku, a nie w dwudziestopiętrowym czy wyższym mrówkowcu.
OdpowiedzUsuń