Faktycznie czasy stały się nawet dla mniej zaawansowanych w technologii łatwiejsze. Pojawił się problem z OBS (jakby ktoś nie wiedział, taki program do nagrywania), nie chciał nagrywać obrazu, wyciepł komunikat o możliwym błędzie i sprawdzeniu w logach. Ok. zajrzałem do logów, ale co mnie to jako laikowi ma dać. No ale mamy clouda więc do niego napisałem, odpowiednie screeny zrobiłem, wysłałem i... ciul, dup, pyk i w ciągu 3-ch minut naprawione. A już oczami wyobraźni widziałem ten swój wqrw przy następnym wielominutowym dochodzeniu i szukaniu tego co nie zadziałało.
Kolekcja filmów do oglądania jest rewelacyjną sprawą. Nie traci się czasu na przeglądanie neta, ich zasobność sprawia, że dział p.s. sam podpowiada na co z archiwum ma ochotę i to rozwiązanie sprawdzające się od lat. Choć w dzisiejszych czasach ludzie mało co gromadzą na swoich urządzeniach. Ale gromadzenie ma jeszcze jeden plus. Korzystając z własnych zasobów nie zostawiam śladów na necie, co jest w kręgu moich zainteresowań. Im mniej o mnie wiedzą tym lepiej.
Wiem, że to je pojebane, ale wyciągać jedno zdanie z serialu, który ma godzin ok. 10 to może być poniżej normy. Mniejsza. Laska spotyka się z wirtualnym facetem i ten jej mówi: ale Ja nigdy Cię nie skrzywdzę.
I teraz co je w tym takiego nadzwyczajnego? Wchodzi AI (w postaci młodego ładnego mięśniaka) i to w zasadzie ono mówi do bohaterki - nigdy Cię nie skrzywdzę. No i teraz wchodzić w relacje bieżące, oryginalne, face to face, które, jak wiemy i tak się kiedyś pojebią, czy w wirtualne, gdzie druga strona - nigdy Cię nie skrzywdzi. Ot zagwozdka XXI w. Bo nawet bieżąco, co mamy ze 172, kontakt bezpośredni, to co chcemy, ale... następnie jakiś nasz czas poświęcamy na sprzątanie po nim, zajmowanie się jak nastoletnim dzieckiem, choć je już (jakby) dorosły. Tak źle, tak niedobrze.
Kolekcja filmów do oglądania jest rewelacyjną sprawą. Nie traci się czasu na przeglądanie neta, ich zasobność sprawia, że dział p.s. sam podpowiada na co z archiwum ma ochotę i to rozwiązanie sprawdzające się od lat. Choć w dzisiejszych czasach ludzie mało co gromadzą na swoich urządzeniach. Ale gromadzenie ma jeszcze jeden plus. Korzystając z własnych zasobów nie zostawiam śladów na necie, co jest w kręgu moich zainteresowań. Im mniej o mnie wiedzą tym lepiej.
Wiem, że to je pojebane, ale wyciągać jedno zdanie z serialu, który ma godzin ok. 10 to może być poniżej normy. Mniejsza. Laska spotyka się z wirtualnym facetem i ten jej mówi: ale Ja nigdy Cię nie skrzywdzę.
I teraz co je w tym takiego nadzwyczajnego? Wchodzi AI (w postaci młodego ładnego mięśniaka) i to w zasadzie ono mówi do bohaterki - nigdy Cię nie skrzywdzę. No i teraz wchodzić w relacje bieżące, oryginalne, face to face, które, jak wiemy i tak się kiedyś pojebią, czy w wirtualne, gdzie druga strona - nigdy Cię nie skrzywdzi. Ot zagwozdka XXI w. Bo nawet bieżąco, co mamy ze 172, kontakt bezpośredni, to co chcemy, ale... następnie jakiś nasz czas poświęcamy na sprzątanie po nim, zajmowanie się jak nastoletnim dzieckiem, choć je już (jakby) dorosły. Tak źle, tak niedobrze.
Skoro już jesteśmy przy 172 to cofnę się do pasa. Tak takiego od spodni. Nwm. czy pamiętacie ale pierwszy raz to użycie na nim, nim zgarnęli go na ponad 4,5 roku ileś lat temu, to był taki eksperyment, (kajś to chyba opisałem tu) ale łon nic nie stękał z powodu użycia. Ale wtedy użyliśmy takiego "lekkiego" w sensie podruby paska skórzanego oryginalnego. Wyglądał jak by był, a nie był. Po 4,5 roku 172 się objawił i kiedyś tam, je to kajś tu spisane, powróciliśmy do zajawki z pasem. Użyliśmy tego samego lekkiego, podruby. No niestety, qrwa, efekt nie był ten co powinien. Lekki pas, to trza było użyć wiyncyj siły, by był efekt, nadto opór powietrza itp. i jak lądował na skórze 172 to nie było tego specyficznego klasku, który powinien być. Po takim doświadczeniu negatywnym, dział p.s. kminił co z tym zrobić. Wykminił, że przeca na st. mac. jest zapas pasów do spodni, przeróżnych to też nic ni stoi na przeszkodzie przegrzebać je i wygrzebać ten odpowiedni. Tak też się stało. W zbiorach natrafiliśmy na oryginalny, skórzany, ciężki pas. Od razu dział p.s. wiedział - to je ten. Na następne spotkanie były przygotowane dwa. Ten lekki, do którego 172 już się przyzwyczaił i ten "nowy", skórzany, ciężki, do którego jeszcze nie przywykł. Wpierw został użyty ten lekki, natomiast po jakimś czasie został zamieniony na ten ciężki. Ten drugi zadziałał od razu, tak jak trzeba. Nie dość, że odpowiednio oddał dźwięk lądowania na skórze 172, to jeszcze dodał efekt reakcji siebie ze skórą na plecach 172. Ta pod wpływem lądowania tego pasa zmieniała swoją barwę. Ponieważ efekt pasa nr. dwa był o wiele lepszy niż efekt pasa jeden, to na trwałe został już w użyciu. Jednak zasobność st. mac. w przeróżne sprzęty ma swoje plusy co w powyższej sytuacji wyszło ponownie. Nadto 172 się przyzwyczaił do new pasa i tera trawi jego lądowanie na jego plecach, z czego my się cieszymy.
Zdjęcie (screen).
Dziś nie będzie mięśniaków, ale...
Oferta tanich biletów do Londynu. No są tanie, bo j/w AI słusznie zauważyło, wynika to z tego, że samoloty rozpadają się w locie. Kto by chciał drogo płacić za takie atrakcje. Zdjęcie (screen).
Dziś nie będzie mięśniaków, ale...
Korekta jak zwykle, narka.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz